ps5
Źródło: ファミ通TUBE - wideo - https://youtu.be/z6RzDtl4QwQ

PlayStation 5 i kontroler DualSense z bliska. Pierwsze takie nagranie

Artur ŁokietekArtur Łokietek
5 Października 2020

Sony się nie spieszy i do tej pory nie pokazano nam rzeczywistego wyglądu PS5 w oficjalnych materiałach. Na szczęście mamy japońskich streamerów! Do tego wiemy też czy konsola jest głośna oraz... jak pachnie. No cóż.

Premiera PlayStation 5 zbliża się wielkimi krokami. Sony oczywiście nie spieszy się z kolejną dawką informacji, ale od czego mamy nieocenionych streamerów? Japończycy pokazali nam PS5 i powiedzieli też co nieco o nowym sprzęcie.

PS5 na oficjalnych materiałach... nie ma

Problemy PS5 zaczynają się niejako przed premierą, gdyż Sony zdaje się nie do końca wiedzieć, co tak naprawdę chce osiągnąć całkowitym milczeniem. No dobra, może nie "całkowitym", bo jednak znamy wszystkie najważniejsze informacje odnośnie nowej konsoli (do tego stopnia, że ta wyprzedała się już praktycznie wszędzie). Problem jednak leży po innej stronie - Sony nie pokazało nam oficjalnych zdjęć czy materiałów promocyjnych na których widniałaby rzeczywista konsola, a nie jej komputerowy mock up. Wiele osób niepokoiło się w tej kwestii, gdyż do tej pory często słychać było przesłanki o tym, że PS5 będzie duże. Na szczęście w tym momencie na scenę wkraczają nieodżałowani zagraniczni streamerzy, a konkretnie - ci z Japonii. Dzięki nim możemy przekonać się o tym, jak konsola zniewala (bądź też nie) swoim designem w rzeczywistości. No i mamy też wgląd w DualSense.

Jak wygląda PS5?

Na materiałach wideo widocznych poniżej możemy przekonać się, że choć konsola faktycznie przypomina nieco swoim wyglądem generator tarcz z pierwszej lepszej strategii science-fiction, to sprzęt jest faktycznie ładny i wykonany naprawdę starannie. Na pewno pod względem deisgnu PS5 nie zawiedzie. DualSense, czyli nowa generacja pada od Sony, ma zapewne dorównać niedoścignionemu kontrolerowi od Xboxów. Jest wygląd jest znacznie bardziej nowoczesny, w niczym praktycznie nie przypomina oryginalnego DualShocka, całość ma znacznie usprawnioną ergonomię (a przynajmniej wnoszę tak po relacjach osób mających już zeń do czynienia). No i cała ta technologia haptyczna którą zachwalali już deweloperzy... ale na to przyjdzie czas, gdy już PS5 dostaniemy w nasze ręce.

A jak to pachnie?

Bzem i agrestem. A tak naprawdę - Japończycy to czasami zadziwiający naród, więc ponownie mamy kolejne tego przykłady. Po oficjalnym pokazie PS5 w Japonii, wielu nie mogło oprzeć się nagłej pokusie... powąchania tego sprzętu. Okazało się, że pachnie on jak nic konkretnego. Ot, pomieszanie metalu, plastiku i wspaniałego dysku SSD. Znacznie bardziej atrakcyjną informacją zdaje się jednak być ta, dzięki której wiemy, że PS5 nie zniszczy naszych bębenków w uszach! PS4 potrafiło mieć z kontrolą głośności spore problemy. Obecni na pokazie Japończyc twierdzą, że całość odbywała się w zamkniętej przestrzeni, w której było blisko 30 stopni Celsjusza. Poprzednia konsola Sony zapewne już dawno by poszybowała, ale nie PS5. Podobno nie było problemu ani z głośnością ani z chłodzeniem. Mamy nadzieję, że tak zostanie nawet, gdy odpalona zostanie bardzo wymagająca gra.

Następny artykuł