budynek google
Źródło: materiały prasowe

Kontrowersyjny pomysł Google i Apple. Dane posiadaczy smartfonów pomogą w walce z wirusem

Albert DługoszewskiAlbert Długoszewski
11 Kwietnia 2020

Amerykańscy giganci z branży technologicznej uruchamiają nowoczesny system śledzący rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Google i Apple postanowiły stworzyć oprogramowanie na smartfony, które będzie informować o kontaktach z osobami zakażonymi SARS-Cov-2. Ogłoszony w piątek projekt firm, które na co dzień ze sobą rywalizują ma przekazywać informacji o rozprzestrzenianiu się koronawirusa agencjom rządowym oraz zdrowotnym. System wykorzystywać technologię Bluetooth Low Energy. Mamy nadzieję wykorzystać moc technologii, aby pomóc krajom na całym świecie spowolnić rozprzestrzenianie się COVID-19 i przyspieszyć powrót do życia codziennego - wygłosili we wspólnym ogłoszeniu Apple oraz Google.

Giganci technologii zapowiedzieli, że połączy wysiłki. Wszystko to dlatego żeby urządzenie było gotowe w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Ma to służyć jak najbardziej efektywnej walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Nowa technologia będzie wbudowana w systemy operacyjne miliardów smartfonów IPhone. Analogicznie pojawi się one również w telefonach z Androidem. Za pomocą nowatorskiego systemu zakażeni powiadamialiby instytucje zdrowia publicznego, że są zakażeni koronawirusem. Będzie to również wykorzystywane do wysyłania elektronicznych ostrzeżeń do innych zbliżających się do nich ludzi. Według gigantów z USA dane poszczególnych użytkowników będą przechowywane w ich telefonów. Wykorzystywać będą je jedynie instytucje zdrowia publicznego.

Światowi eksperci są podzieleni co do użyteczności metody. Z jednej strony pojawiają się opinie, że może to być jeden z najbardziej obiecujących dla ograniczania zasięgu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Natomiast oświadczenie naukowców z Duke głosi tak - można wątpić, czy aplikacje w telefonach komórkowych rejestrujące bliskość kontaktów między osobami mają odpowiednie zdolności lub zastosowanie, aby służyć z pożytkiem zdrowiu publicznemu. Google i Apple twierdzą jednak, że ich projekt wręcz chroni prywatność właścicieli smartfonów. Każda osoba korzystająca z niego musi wyrazić na to zgodę. Jak będzie w rzeczywistości, czas pokaże.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ministerstwo donosi o nowych przypadkach. Z powodu wirusa zmarło już ponad 200 osób
  2. Koronawirus nie odpuści latem. Na koniec pandemii przyjdzie nam długo poczekać
  3. Świąteczne zakupy w czasie pandemii. Trzeba o tym pamiętać
  4. Naukowiec podał date, kiedy wróci normalne życie. Przyjdzie nam jeszcze długo poczekać
Następny artykuł