F-16 podczas lotu
Źródło: af.mil

Sztuczna inteligencja groźniejsza niż człowiek. Pilot myśliwca był bez szans

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
26 Sierpnia 2020

Stało się. Sztuczna inteligencja (AI) zmiażdżyła w pojedynku powietrznym pilota myśliwca. Czy to już czas, w którym powinniśmy zacząć się obawiać technologii?

Specjalnie zaprojektowany program wygrał z pilotem myśliwca w symulowanej walce powietrznej z zawodowym pilotem F-16.

Sztuczna inteligencja w przemyśle wojennym

Koncerny militarne coraz chętniej wykorzystują sztuczną inteligencję i nowoczesne technologie w przemyśle militarnym. W powszechnym użyciu amerykańskiej armii są drony, które pełnią funkcję infiltracyjną oraz uderzeniową. Naukowcy specjalizujący się w sztucznej inteligencji pracują cały czas nad stworzeniem idealnej maszyny, która mogłaby zastąpić ludzkich pilotów nie tylko podczas działań wojennych, ale również w lotach cywilnych. Teraz pozytywny test swoich możliwości przeszła sztuczna inteligencja stworzona na potrzeby amerykańskiego projektu, który ma na celu zrewolucjonizowanie powietrznych pojedynków.

US Air Force przeprowadziło symulację walki człowieka z maszyną

Amerykańskie Siły Powietrzne przeprowadziły serię pięciu symulowanych pojedynków między wojskowym pilotem myśliwca F-16, a sztuczną inteligencją (AI). Bitwa między technologią, a umiejętnościami ludzkimi odbyła się 20 sierpnia 2020 roku i wchodziły w skład projektu Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA) Air Combat Evolution (ACE). W ramach tego programu został stworzony program, który umożliwia sztucznej inteligencji pilotowanie myśliwca.

Bezbłędny Falcon zniszczył pilota

Program sztucznej inteligencji napisany w ramach projektu DARPA ACE został nazwany Falcon AI. Maszyna do perfekcji opanowała manewrowanie myśliwcem w symulacji komputerowej, co sprawiło, że w pięciu kolejnych pojedynkach w wirtualnym programie szkoleniowym pokonała doświadczonego pilota myśliwca F-16. Sam pilot zdecydował się nie ujawniać swoich danych, jednak wiadomo, że przelatał on na tej maszynie ponad 2 tysiące godzin.
Pojedynek odbył się w symulacji, w której zarówno pilot, jak i sztuczna inteligencja, musiały trafić swojego przeciwnika wiązką lasera o długości 914 metrów, która imitowała zasięg działka. W momencie, kiedy wiązka światła przecinała kadłub maszyny oponenta, symulacja zaliczała trafienie. Sztuczna inteligencja popisała się niezwykle agresywnym i bezbłędnym lotem, dzięki czemu mogła na początku każdego pojedynku skutecznie unieszkodliwić ludzkiego pilota. Jak tłumaczy kierownik programu DARPA, pułkownik Dan “Animal” Javorsek, maszyna miała przewagę, ponieważ nie bała się podejmować ryzykownych decyzji, których oduczani są normalni piloci ze względu na bezpieczeństwo. “„Nie zezwalamy pilotom na przelatywanie w odległości mniejszej niż 500 stóp od siebie. Tę zasadę system komputerowy naruszał rutynowo" - kontynuował Javorsek.

Następny artykuł