familiars.io
Źródło: familiars.io/ screen z przeglądarki

Teraz możesz zagrać w Familiars.io nawet na Twitterze. Świetne wieści dla fanów Pokemonów

Artur ŁokietekArtur Łokietek
14 Grudnia 2020

Jeżeli uwielbiacie kultowe Pokemony od Nintendo, mamy dla Was świetną wiadomość. Jeden z ich wiernych naśladowców, czyli Familiars.io dostępny jest do ogrania z poziomu przeglądarki lub aplikacji mobilnej Twittera.

  • Familiars.io to niewielkie MMO czerpiące pełnymi garściami z kultowych Pokemonów
  • Można w nią zagrać z poziomu przeglądarki, ale też Twittera
  • Bardzo możliwe, że platforma wkrótce ją usunie

Kultowe Pokemony doczekały się niezliczonej liczby kopii, zwyczajnych podróbek czy po prostu wiernie je naśladujących produkcji. Teraz możemy grać w jedną z nich z poziomu... embeda wideo na Twitterze. Technologiczne osiągnięcie nie jest jednak niczym aż tak nowym.

Pokemony w Twitterze

Kultowe Pokemony są chyba jedną z najbardziej nieśmiertelnych gier wideo wszech czasów. Oczywiście mowa tu o całej serii składającej się z naprawdę niezliczonej liczby części, w których łatwo się pogubić, o ile nie jest się wielkim fanem. Mimo upływu lat, nawet starsze pozycje są dziś tak samo grywalne, jak kiedyś.

W internecie znajdziemy pełno produkcji będących czasami dosłownymi kopiami Pokemonów, a czasami grami wiernie je naśladującymi. Na pierwszy rzut oka Familiars.io nie przypomina aż tak świetnego cyklu gier od Nintendo, jednak wystarczy się zalogować i ujrzymy same podobieństwa.

Do tej pory w Familiars.io mogliśmy zagrać za pomocą oficjalnej strony internetowej. Co ciekawe, nie wymaga to żadnego zakładania konta ani nawet logowania się, wszystkie dane przechowywane są na serwerach. Teraz jednak możemy cieszyć się grą nawet na... Twitterze.

Premier rządu wstawia mema z Cyberpunka 2077. Pozdrawia tez wszystkich graczyPremier rządu wstawia mema z Cyberpunka 2077. Pozdrawia tez wszystkich graczyCzytaj dalej

Świetny hołd dla Pokemonów

Familiars.io opiera się praktycznie na tym samym pomyśle, co kultowe Pokemony - ot, wcielamy się w łowcę pikselowych stworków. Na samym początku wybieramy naszą postać, a potem specjalnego "chowańca", który będzie czymś w rodzaju naszego pierwszego Pokemona z pomocą którego będziemy mogli walczyć z innymi.

Sama rozgrywka reprezentuje klasykę - poruszamy się po zaskakująco wielkim świecie, polujemy na dzikie stworki, czym powiększamy naszą gromadkę i zbieramy przedmioty. Możemy też walczyć w trybie PvP z innymi graczami. Tak, całość jest swoistym MMO, jednak znacznie mniejszego kalibru od takiego WoWa (co zrozumiałe).

Za samą produkcję odpowiada przede wszystkim jedna osoba - główny projektant Nigel Nelson. Cały pomysł na grę wziął się, rzecz jasna, z bardzo widocznej fascynacji Pokemonami od Nintendo i chęcią stworzenia platformy na której gracze mogą walczyć wspólnie lub przeciwko sobie.

Grajcie, póki jest

Teraz Nelsonowi udało się przenieść swoją produkcję na Twittera. Wszystko jest dostępne z poziomu embeda wideo w jednej z jego wiadomości. Podobne rozwiązania pojawiały się już wcześniej i można było grać m.in. w klasyczne produkcje z Amigi czy Atari.

Problem w tym, że Twitter nie jest fanem tego sposobu interaktywności. Sama gra korzysta z kart gracza dostępnych dzięki Twitterowi dla mediów linearnych. Platforma ostrzega, aby nie próbować wykorzystywać tych kart na inny, niż docelowy, sposób. Oznacza to po prostu, że prędzej czy później Familiars.io zniknie z platformy.

Na szczęście gra wciąż będzie dostępna za pomocą klasycznej strony internetowej, a nasza postać powinna zostać zachowana na serwerze. Mimo wszystko zaembedowanie gry na Twitterze okazało się genialnym posunięciem - baza graczy osiągnęła poziom 3000 logowań i 250 graczy online jednocześnie!

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

  1. Sony usunęło Cyberpunk 2077 z PlayStation Store. CD Projekt reaguje
  2. Święta poza rodzinnym gronem? Zoom śpieszy z ratunkiem i proponuje darmowe rozmowy
  3. W AC Valhalla można już wykupić szybsze zdobywanie doświadczenia. Ubisoft stąpa po cienkim lodzie

Następny artykuł