Paro terapeutyczna robo-foka
Źródło: BlueCross Aged Care - wideo - /watch?v=PAJ2GXzaJtQ

Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz. Terapeutyczny robot foka pomaga samotnym

Artur ŁokietekArtur Łokietek
23 Czerwca 2020

Gdy pacjenci przebywają w szpitalach, bądź w odosobnieniu, czują postępującą samotność. Choć oficjalne lekarstwo na tę "przypadłość" to kontakt z innymi, nie zawsze taka możliwość jest dostępna. Szczególnie w czasie pandemii. Specjalna robo-foka została stworzona, aby wypełnić pustkę po drugim człowieku.

Oto Paro - przeuroczy robot wyglądający jak zwykła pluszowa zabawka. W środku jednak znajdują się zdobycze najnowszech techniki zaprogramowane, aby zapewniać ludziom towarzystwo.

Samotność na kwarantannie

Sytuacja epidemiczna w USA kreuje się na jedną z najpoważniejszych na świecie. Jedynym, tak naprawdę, sprawdzonym środkiem na uniknięcie zachorowania jest przebywanie w odosobnieniu. Wirus jest jednak szczególnie niebezpieczny dla osób starszych, którzy przebywają w szpitalach czy domach opieki w odosobnieniu. To także osoby chore, którym kontakt z rodziną i przyjaciółmi pomagał przejść przez choroby czy trudny czas. Teraz jednak wiele z nich pozbawiono kontaktu z innymi i to w trosce o ich własne zdrowie i życie. Jak jednak przeżyć, gdy będąc seniorem jest się zmuszonym siedzieć codziennie w niewielkim pokoju, bez perspektywy spotkania z rodziną? W tym celu służba zdrowia wykorzystuje uroczego robota - Paro.

Obrazy Techgame

Paro, czyli robo-foka

Paro tylko na pierwszy rzut oka przypomina uroczą pluszową zabawkę. W środku znajduje się zaawansowana sztuczna inteligencja mająca zapewnić komfort potrzebującym. Na korzystanie z japońskiego wynalazku w ośrodkach terapeutycznych zezwoliło już parę lat temu amerykańskie FDA (Agencja Żywności i Leków). AI robota zaprogramowano w ten sposób, aby jego posiadacz mógł zżyć się z nim jak najbardziej. Reakcje Paro przypominają żywe zwierzęta - gdy go głaszczemy, on się cieszy, gdy karcimy, jest mu smutno. Cały czas merda on uroczo ogonkiem, rusza się i wydaje piskliwe pomrukiwanie mrugając wielkimi oczami. W czasie pandemii na korzystanie z Paro zdecydowało się m.in. UT Tyler College of Nursing and Health Sciences w Texasie w USA. Naukowcy twierdzą, że robot znacznie przyczynia się do uspokojania starszych i chorujących osób, które ze względu na pandemię nie mogą widzieć się ze swoimi rodzinami.

Pierwsze słowa powiedziała do robota

To, że robo-foka faktycznie działa, zostało udowodnione już wielokrotnie. Naukowcy stwierdzili, że korzystanie z robota jest zbawienne w przypadku osób samotnych, czy pacjentów cierpiących na chorobę Alzheimera. To u nich właśnie odkryto, że dzięki Paro możliwe staje się zmniejszenie dawek leków, uregulowane jest ciśnienie krwi, a także dotlenienie organizmu. Emocje również ulegają unormowaniu. Dyrektor UT Tyler College Sandra Petersen zauważa, że była świadkiem, gdy starsza pani, która od 8 lat nie powiedziała do nikogo żadnego słowa, w końcu przemówiła. Jej pierwsze po takim czasie słowa padły w kierunku robota i brzmiały "Kocham cię". Choć może to być odbierane jako nieetyczne (ludzie stają się otwarci w kontakcie z robotami, a nie innymi ludźmi), Paro okazuje się mieć realny wpływ na terapię chorych pacjentów, a w czasie globalnej kwarantanny jego używanie jest znacznie lepszym wyjściem, niż zrezygnowanie z jakiegokolwiek kontaktu. Niestety na ten moment Paro używany jest niemal wyłącznie przez różne placówki opieki - jego cena w USA to około 6 tys. dolarów.

Zobacz także:

  1. Nagranie z tankowania samolotu w powietrzu. Niesamowita precyzja i umiejętności pilota
  2. Czy technologia poszła za daleko? Przedstawiamy inteligentną kuwetę dla kota
  3. Ile kosztuje najdroższa toaleta świata? NASA zna odpowiedź, cena godna króla sedesów
  4. Nagrania Polaka podbija internet. Zbudował dźwig na balkonie, bo nie chciało mu się wnosić zakupów



Następny artykuł