Kosmiczne śmieci na około Ziemi.
Źródło: Wikipedia Commons

Kosmiczne śmieci są już widoczne za dnia. Orbita jak wysypisko

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
31 Sierpnia 2020

Problem związany z kosmicznymi śmieciami narasta od lat. Wszystko miało swój początek w 2009 roku, kiedy na naszej orbicie doszło do zderzenia dwóch satelitów.

Naukowcy z Uniwersytetu w Bernie poinformowali, że po raz pierwszy w historii udało im się przeprowadzić dzienną obserwację śmieci kosmicznych za pomocą lasera geodezyjnego.

Kosmiczna katastrofa i tysiące kosmicznych śmieci

10 lutego 2009 roku doszło do zderzenia się dwóch satelitów. Satelita komunikacyjny Iridium 33 uderzył w nieczynnego satelitę Cosmos 2251. Zderzenie nastąpiło z ogromną prędkością 11,7 km/s na wysokości 800 km nad Ziemią (dokładniej rzecz ujmując nad Syberią). W wyniku kolizji dwa obiekty rozpadły się na ponad 2000 odłamków o wielkości przekraczającej jeden centymetr. Z biegiem czasu odłamki rozleciały się po całej orbicie okołoziemskiej tworząc ogromne zagrożenie dla innych działających satelitów działających nad naszą planetą. Od tego momentu zarówno w świecie naukowców jak i polityków coraz częściej zaczęło się mówić o problemie kosmicznych śmieci.

Polska Policja z nową bronią. Jej moc jest przerażającaPolska Policja z nową bronią. Jej moc jest przerażającaCzytaj dalej

Kosmiczne śmieci to realny problem

Profesor Thomas Schildknecht, kierownik Obserwatorium Zimmewald oraz zastępca dyrektora Instytutu Astronomicznego na Uniwersytecie w Bernie podkreśla, że problem kosmicznych śmieci jest realny i będzie stawał się coraz bardziej problematyczny w raz z coraz większym zainteresowaniem przestrzenią kosmiczną przez agencje kosmiczne. Jak się okazuje, na niektórych orbitach ryzyko zderzenia się satelitów jest na tyle wysokie, że naukowcy, którzy je kontrolują muszą praktycznie nieustannie wykonywać manewry korygujące trajektorię ich lotu. Takie działania generują po czasie ogromne koszty utrzymania satelitów.

Tysiące ostrzeżeń i manewrów. Śmieci są wszędzie

Jak podaje Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), jej pracownicy otrzymują rocznie tysiące ostrzeżeń dla każdego satelity o możliwej kolizji z kosmicznymi śmieciami. Skutkują one kilkudziesięcioma manewrami wymijającymi rocznie. Sprawę utrudnia fakt, że obecna technologia pozwala na określenie pozycji śmieci jedynie do kilkuset metrów. Na chwilę obecną agencje kosmiczne znają położenie około 20 000 kosmicznych śmieci. W celu zminimalizowania ryzyka zderzenie (i wykonywania niepotrzebnych, kosztownych manewrów) eksperci używają do pomiarów specjalnych laserów geodezyjnych, które są w stanie określić odległość z dokładnością do kilku metrów. Z technologią tą był dotychczas jeden problem, można z niej było korzystać jedynie w nocy.

Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?Czytaj dalej

Kosmiczne śmieci widoczne za dnia

Naukowcy z Uniwersytetu w Bernie dokonali przełomowego odkrycia. 24 czerwca 2020 roku udało im się po raz pierwszy obserwować kosmiczne śmieci za dnia. Udało im się to osiągnąć dzięki laserowi geodezyjnemu z naziemnej stacji optycznej Obserwatorium Geodynamicznego Zimmerwald oraz systemowi niezwykle czułych kamer CMOS i filtra cyfrowego, który w czasie rzeczywistym wykrywał fotony odbite od obiektów (odróżniając je od fotonów światła dziennego). Dzięki temu odkryciu naukowcy zyskują możliwość przeprowadzania jeszcze większej liczby pomiarów związanych ze śmieciami w kosmosie co zwiększa bezpieczeństwo działających na orbicie satelitów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?
  2. Białoruś się zbroi. Sprawdzamy jakie wojska stacjonują przy polskiej granicy
  3. Twarz diabła sprzed 7000 lat. Niesamowite odkrycie polskich naukowców
  4. Pierwszy latający samochód wzbił się w powietrze [wideo]

Następny artykuł