Donald Trump podczas konferencji.
Źródło: Wikipedia Commons

Donald Trump kontra reszta świata. Rozpoczęła się wojna z gigantem społecznościowym

Sporo się ostatnio dzieje w związku z portalami społecznościowymi. W zasadzie wszystkie największe społecznościówki muszą walczyć z zalewającymi je falami fake newsów na temat koronawirusa oraz sieci 5G. Teraz w środek konfliktu wpakował się prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump.

W odpowiedzi na reakcję Twittera odnośnie jednego z “tweetów” Trumpa, ten zagroził gigantowi społecznościowemu zamknięciem, jeżeli nie wycofają się ze swojej decyzji.

Społecznościówki walcza z fałszywymi informacjami

W dobie szalejącej pandemii koronawirusa i rozbudowy nowoczesnej sieci 5G, portale społecznościowe przechodzą prawdziwy chrzest bojowy pod względem walki z fake newsami. Facebook usuwa grupy nawołujące do palenia masztów udostępniających sieci 5G, a Twitter informuje swoich użytkowników, że niektóre treści, które widzą mogą mijać się odrobinę z prawdą. Taka sytuacja spotkała między innymi Donalda Trumpa, który we właściwy sobie sposób zareagował furią i groźbami.

“Podawane dane mogą być nieprawdziwe”

Taki właśnie napis, sugerujący, że informacje w poście mogą pochodzić z niepewnego źródła, lub są po prostu przekłamane, pojawił się pod jednym z wpisów na oficjalnym profilu prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Wpis dotyczył zbliżających się wyborów w Kalifornii, które wzbudzają podobne kontrowersje, co te organizowane w Polsce. Mają się one odbywać drogą listowną, Trump wyraził swoje niezadowolenie z takiego rozwiązania sprawy, co przyczyniło się do oflagowania jego wpisu.Trump w swoim wpisie sugerował, że podczas tak przeprowadzanych wyborów, głosy będą fałszowane, skrzynki pocztowe okradane, a wyniki tak przeprowadzonego głosowania powinny zostać uznane za nieważne.

Furia Trumpa

Donald Trump zareagował na decyzję adminów Twittera w bardzo nerwowy sposób. Zagroził, że niektóre media społecznościowe mogą zostać w Stanach Zjednoczonych zamknięte. Swoimi przemyśleniami podzielił się oczywiście na Twitterze. „Republikanie uważają, iż platformy mediów społecznościowych całkowicie uciszają głosy konserwatystów. Prędzej je uregulujemy lub zamkniemy, niż na to pozwolimy”. Trump zażądał, żeby Twitter natychmiastowo wycofał się z oznaczenia jego wpisu. Jak na razie władze portalu nie odpowiedziały na groźby prezydenta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. "Kropidło bojowe" i "Strzelanie z gumki od majtek". Przedziwny atak rosyjskich hakerów na polskie strony informacyjne.
  2. Zapadła decyzja odnośnie wyborów. Kaczyński zdecydowanie o terminie
  3. Pracodawcy dostają nowe narzędzia. Tysiące pracowników stracą swoje pensje, nawet na rok
  4. Ogromna awaria na rządowej stronie. Miliony Polaków bez dostępu do najważniejszych informacji
Następny artykuł