Test urządzenia HaptiRead.
Źródło: YouTube/LukeDormehl

Powstaje wspaniały wynalazek dla niewidomych. Ułatwi życie milionom niepełnosprawnych

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
6 Czerwca 2020

Pismo Braille’a jest niezwykle ważne dla niewidomych. Dzięki niemu osoby, które straciły wzrok mogą czytać zarówno książki, jak i tablice informacyjne w miastach i miejscach turystycznych. Podczas pandemii koronawirusa korzystanie z tego typu rozwiązania wiąże się jednak ze sporym ryzykiem.

Naukowcy opracowali specjalną technologię bazującą na ultradźwiękach, która może pomóc osobom niewidomym dalej korzystać z pisma Braille’a bez potrzeby dotykania powierzchni.

Pismo Braille’a istnieje od prawie 200 lat

Francuz Louis Braille stracił wzrok na skutek wypadku, któremu uległ w dzieciństwie. Sytuacja, która podminowałaby wielu, jego zmotywowała do poradzenia sobie z problemem. W 1824 roku mając zaledwie 15 lat stworzył system znaków dla francuskiego alfabetu, który umożliwił mu czytanie za pomocą dotyku. Jego alfabet bazował na udoskonalonej wersji “Night writing” stworzonego w 1815 roku przez Charlesa Barbiera. Teraz system kodów, którym posługują się niewidomi na całym świecie może wejść w zupełnie nową erę.

Pismo Braille’a wyświetlane w powietrzu

Dzięki urządzeniu HaptiRead niewidomi będą mogli korzystać z pisma Braille’a nie dotykając powierzchni, które są nośnikami wielu wirusów, bakterii i zarazków. Urządzenie wykorzystuje bardzo precyzyjne wzory pulsów ultradźwiękowych do wytworzenia tekstu brajlowskiego w powietrzu. Na system składa się 256 przetworników ultradźwiękowych, które są w stanie wyemitować impulsy o częstotliwości 200 MHz, a więc są na tyle silne, aby użytkownik mógł poczuć je na własnej skórze.

Technologia niczym z filmów science fiction

Technologia, którą wykorzystuje HaptiRead była już testowana w przeszłości podczas prób tworzenia hologramów, których można dotknąć. Tym razem nauka postanowiła skierować się w bardziej użytkową stronę pomocy niewidomym. HaptiRead może “wyświetlać” do ośmiu punktów w powietrzu na wysokości około 70 cm. Ponadto urządzenie ma wbudowaną kamerkę LeapMotion, która rozpoznaje rękę użytkownika i kieruje do niej sygnały ultradźwiękowe. Naukowcy przeprowadzili już wstępne testy urządzenia pod kątem optymalizacji działania. Za badania nad rewolucyjnym sprzętem odpowiada Uniwersytet w Bayreuth.

Następny artykuł