AC Valhalla
Źródło: Ubisoft

Assassin's Creed Valhalla: Ubisoft zapewnia o braku pobocznych zadań w klasycznej formie

Artur ŁokietekArtur Łokietek
14 Lipca 2020

Ostatnia konferencja Ubisoft Forward 2020 przyniosła wiele nowych informacji o wyczekiwanych grach z serii Watch Dogs czy Far Cry, a także Assassin's Creed. Okazuje się, że twórcy ostatniej z nich mają specyficzne podejście do questów pobocznych. Możemy nie uświadczyć ich w klasycznej postaci.

Assassin's Creed Valhalla bez zadań pobocznych? Tak twierdzi Ubisoft, ale nam nie za bardzo chce się w to wierzyć.

Skrytobójcy i wikingowie

Ostatnia konferencja Ubisoft Forward 2020 przyniosła nam w końcu pierwszy (oficjalny, wszak wyciekło już ich kilka wcześniej) gameplay z kolejnej części cyklu Assassin's Creed o podtytule Valhalla. Tym razem wcielimy się w wikingów najeżdżających na Brytanię.Twórcy obiecują przede wszystkim postawienie na brutalność w starciach, powrót klasycznych dla serii elementów (ukryte ostrze) i ciekawe mini-gry, takie jak picie piwa i bitwa na wyzwiska. Naszym głównym celem będzie rozwijanie wioski, najazdy i wypełnianie klasycznych dla serii zadań głównych. Tu jednak pojawia się niemałe zaskoczenie.

Japończycy stworzyli najmniejszy na świecie chip do kontrolowania mózguJapończycy stworzyli najmniejszy na świecie chip do kontrolowania mózguCzytaj dalej

Obrazy Techgame

Gdzie te questy poboczne?

Okazuje się, że Ubisoft uznał, iż klasyczne wypełnianie questów pobocznych nie pasuje do najnowszej części cyklu. W końcu jesteśmy tu wikingiem, strasznym najeźdźcą z północy, którego boi się cała Brytania - ratowanie zwierząt czy przyniesienie zgubionej kartki papieru byłoby tu wybitnie nie na miejscu, prawda? Z tego względu zrezygnowano z zadań pobocznych, a przynajmniej - z ich klasycznej formy. Ubisoft informuje, że takie formy aktywności oczywiście pojawią się, ale działać będą na zasadzie spontanicznego aktywowania się dla gracza.

Valhalla i Ragnarok

Osobiście przypomina to podejście do zadań pobocznych w stylu choćby Red Dead Redemption 2, gdzie oprócz oczywistych "side-questów" często mogliśmy napotkać na jakieś aktywności spontanicznie i to od nas zależało czy weźmiemy w danym wydarzeniu udział, czy nie. Z jednej strony takie podejście może faktycznie wydawać się bardziej słuszne w kwestii samego zamysłu gry, ale nie wydaje mi się, aby Ubisoft kompletnie zrezygnował z kilkudziesięciu znaczników na mapie. Zresztą, czy losowo aktywowane zadania nie wydają się nieco dekoncentrujące? Przekonamy się o tym już 17 listopada tego roku.

Microsoft krytykuje politykę Sony. Chodzi o gry na wyłącznośćMicrosoft krytykuje politykę Sony. Chodzi o gry na wyłącznośćCzytaj dalej

Następny artykuł