Valorant
Źródło: materiały prasowe

Ukryta wiadomość w plikach Valoranta. Riot ma poczucie humoru

Artur ŁokietekArtur Łokietek
14 Lipca 2020

Vanguard, czyli zaawansowany system anti-cheat obecny w wieloosobowej strzelance Valorant od początku był kontrowersyjny. Samo narzędzie jednak okazuje się nie takie "nie do złamania". Gracze, którym się to udało, natknęli się na ukrytą wiadomość.

Riot nieźle zaskakuje! Hakerzy łamiący zabezpieczenia Vanguarda natknęli się na zaskakującą wiadomość.

Valorant i anti-cheat nowej generacji

Riot Games jeszcze podczas pierwszych zapowiedzi swojej multiplayerowej strzelanki Valorant gwarantowało komfortową zabawę dla graczy. Obiecywano, że ich flagowy system anti-cheat o nazwie Vanguard będzie nie do złamania i skutecznie spisze się w przeciwdziałaniu nielegalnym praktykom niektórych cheaterów. Rozwiązanie spotkało się jednak z dużym hejtem zwykłych użytkowników, co nie jest wcale zaskakujące. Vanguard instaluje się na poziomie jądra systemu i działa głęboko ukryty gdzieś tam w tle... Riot oczywiście zapewnia, że program funkcjonuje wyłącznie wtedy, gdy odpalona jest gra.

Microsoft krytykuje politykę Sony. Chodzi o gry na wyłącznośćMicrosoft krytykuje politykę Sony. Chodzi o gry na wyłącznośćCzytaj dalej

Niespodzianka w plikach zabezpieczeń

Gracze jednak, choćby ze zwykłej frajdy i jako hobby, zaczęli samodzielnie grzebać w plikach zabezpieczeń. Być może część z nich chciała obnażyć cały program i skompromitować Riot. Choć może nie zdołali oni zdjąć zabezpieczeń całkowicie, dokopali się do ukrytych folderów i plików. Jednym z nich okazała się notatka zawierające tekstowe logo Riot Games i krótką wiadomość dla hakera. "Zawsze zatrudniamy utalentowanych ludzi. Jeśli znalazłeś tę wiadomość, prosimy, abyś rzucił okiem na naszą stronę z ofertami i przekonał się, czy jest tam coś, co cię zainteresuje: https://www.riotgames.com/careers" - napisano w pliku.

Haker jako ekspert od zabezpieczeń

Choć całość może wydawać się zabawnym żartem, tak naprawdę oferta Riot jest jak najbardziej poważna. Znane firmy od dawna decydują się podobne kroki - w końcu kto inny może być ekspertem od zabezpieczeń, niż osoba, która je własnoręcznie złamała? Sam Facebook od lat prowadzi takie praktyki, powołano nawet w tym celu specjalny fundusz.

Pamiętasz te urządzenia? Tylko wychowani w PRL znają ich zastosowaniePamiętasz te urządzenia? Tylko wychowani w PRL znają ich zastosowanieCzytaj dalej

Zobacz także:

  1. GTA San Andreas na silniku Unreal Engine 4. Gra zyskała drugą młodość
  2. Graliście w gry z serii Heroes? Teraz możecie je kupić za mniej niż 10 zł
  3. Microsoft krytykuje politykę Sony. Chodzi o gry na wyłączność
  4. Watch Dogs 2 za darmo dla wszystkich. Aby otrzymać kopię trzeba zrobić jedną, prostą rzecz



Następny artykuł