mi note 10
Źródło: Unsplash

Xiaomi zostało oskarżone o szpiegowanie użytkowników. Ich odpowiedź zaskakuje

Artur ŁokietekArtur Łokietek
5 Maja 2020

Niedawno zrobiło się głośno z uwagi na doniesienia o tym, jakoby Xiaomi śledziło swoich użytkowników. Chińska firma miała zapisywać m.in. historię odwiedzanych stron internetowych. Próby wyjaśnienia sytuacji nie pomogły, więc firma zdecydowała się wypuścić łatkę do własnych przeglądarek.

Xiaomi stanęło w ogniu krytyki za nieuprawnione zdobywanie prywatnych danych użytkowników. W związku z tym firma postanowiła zarzegnać kryzys.

Xiaomi szpieguje uzytkowników

Niedawno świat obiegła wiadomość o wykryciu w telefonach Xiaomi (w przede wszystkim w aplikacjach przeglądarek internetowych firmy) podejrzanej aktywności transmisji danych. Okazało się, że urządzenia zbierają prywatne dane i przesyłają je na zewnętrzne serwery wykupione przez firmę. Zdobyte w ten sposób dane miały być rzekomo przetwarzane już na serwerach i zawierały w sobie takie informacje jak historia odwiedzanych stron internetowych (nawet w trybie incognito!), otwieranych folderach plików czy, co najbardziej zaskakujące, odpalanej muzyce. Doniesienia zbadał jeden ze specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, który własnoręcznie odkodował przesyłane dane. Okazało się wtedy, że poza pozyskiwaniem nieuprawnionych informacji, firma nie zabezpiecza ich nawet w odpowiednim stopniu.

Nowa aktualizacja przeglądarek

Xiaomi szybko wystosowało oświadczenie wedle którego, mówiąc kolokwialnie, to nie tak miało być. Firma broniła się twierdząc, że na zdobywanie danych trzeba i tak było zezwolić (co jest nieprawdą), dane były anonimizowane, czyli nie dało się na ich podstawie namierzyć użytkowników i powzięte miały być wszelkie procedury bezpieczeństwa. Wszystko miało służyć "lepszemu poznaniu własnych użytkowników". Co ciekawe, ani razu nie padło nic na temat samej zasadniczości zbierania danych. Okazało się szybko, że użytkownicy i specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa nie są taką odpowiedzią zadowoleni. Xiaomi szybko ugięło się pod presją i wypuściła aktualizację swoich przeglądarek - Mi Browser, Mi Browser Pro oraz Mint Browser dostępnych w Play Store. Aktualizacja nie jest niestety taką, jakiej oczekiwaliśmy, gdyż pozwala na wyłączenie funkcji gromadzenia danych w trybie incognito. Cóż... Chyba najlepszym wyjściem na telefony z Androidem dalej są przeglądarki zewnętrznych firm, jak choćby Google Chrome.

Następny artykuł