Smartfon Xiaomi w pudełku
Źródło: Wikipedia Commons/Ethize/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en

Xiaomi idzie w stronę Apple. Kolejna firma rezygnuje ze sprzedaży smartfonów z ładowarkami

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
26 Grudnia 2020

Najpierw wszyscy wyśmiewali, potem i tak zaczęli naśladować. Apple po raz kolejny wyznacza trendy w branży technologicznej. Z początku kontrowersyjna decyzja o zaprzestaniu dodawania ładowarek do nowych smartfonów teraz przejmowana jest przez kolejne firmy.

  • Apple jako pierwsze postanowiło odejść od dodawania ładowarek do smartfonów
  • Początkowo decyzja wywołała ogromne kontrowersje
  • Apple tłumaczyło ten ruch ekologią
  • Xiaomi jest kolejną firmą, która decyduje się na podobny krok

Xiaomi jest kolejną firmą, obok Samsunga, która podjęła decyzję o zaprzestaniu sprzedaży nowych flagowych smartfonów w zestawie z ładowarkami. Decyzja jest o tyle zaskakująca, że chińska firma jeszcze dwa miesiące temu chwaliła się swoimi zestawami smartfonów z ładowarkami.

Apple wyznacza trendy

Parę miesięcy temu w sieci zawrzało. Po tym jak Apple ogłosiło, że w ramach walki ze zmianami klimatu i niwelowania produkcji CO2 zrezygnuje z dodawania ładowarek do swoich nowych smartfonów, internauci nie kryli swojego niezadowolenia.

Apple tłumaczyło wtedy swoją decyzję tym, że miłośnicy ich sprzętu i tak posiadają kilka ładowarek sygnowanych charakterystycznym jabłuszkiem, nie ma więc sensu dokładać kolejnej kostki, której produkcji będzie jedynie zwiększała emisję CO2 do atmosfery. Oczywiście gigant z Cupertino w dalszym ciągu oferuje swoje ładowarki w sprzedaży, co będzie szczególnie przydatne dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Applem. Taka przyjemność wyniesie jednak minimum 79 złotych.

Xiaomi idzie w eko-ślady firmy Tima Cooka

Niespełna dwa miesiące po tym jak Xiaomi chwaliło się na Twitterze faktem, że do ich telefonów są załączane ładowarki, Chińczycy wycofują się z tej decyzji. Zmianę polityki firmy ogłosił w ostatnich dniach szef Xiaomi - Lei Jun. Decyzja dotyczy już najnowszego flagowca od Xiaomi, a więc smartfona Mi 11 i Mi 11 Pro, które oficjalnie zostaną zaprezentowane 28 grudnia, o czym pisaliśmy więcej tutaj.

Chińska firma, podobnie jak Samsung i Apple, swoją decyzję tłumaczy ochroną środowiska. Decyzja sprawia również, że zmieni się pudełko, w którym Mi 11 będzie sprzedawane. Będzie ono mniejsze i, wzorem Apple, smuklejsze.

Kable reliktem przeszłości?

Chociaż brak czegoś tak podstawowego jak kostka zasilająca przy nowym telefonie może z początku wydawać się decyzją cokolwiek kontrowersyjną, to wcale taka być nie musi.

Żyjemy w czasach, w których coraz więcej telefonów posiada technologię ładowania indukcyjnego. Apple przykładowo kładzie bardzo duży nacisk na rozwój swojej autorskiej technologii MagSafe (dostępne wersje pojedyncze oraz podwójne). Rezygnacja z tradycyjnego ładowania “po kablu” będzie więc w najbliższych latach coraz bardziej odchodzić w niepamięć.

Następny artykuł