Techgame.pl
Postać gracza przy aucie w Cyberpunk 2077 z Night City w tle

Steam

Zainteresowanie Cyberpunkiem 2077 coraz większe. Tym razem gra trafiła pod lupę... UOKiK

10 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kopciński

Udostępnij:

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prześwietla sprawę kontrowersyjnej premiery Cyberpunka 2077. Prawdopodobnie prawnicy CD Projekt RED pracują teraz nie mniej intensywnie, aniżeli deweloperzy naprawiający grę. Mówi się, że w najgorszy

  • Cyberpunk 2077 znalazł się na celowniku UOKiK

  • Na razie studio będzie miało okazję przedstawić swój punkt widzenia

  • Po zapoznaniu się ze stanowiskiem CD Projekt RED urząd zdecyduje co dalej

  • Spekuluje się o potencjalnych poważnych konsekwencjach finansowych do 1/10 zysku

Twórcy Cyberpunka 2077 deklarowali przed premierą, że chcą, aby wybory dokonane w grze miały odczuwalne konsekwencje. Tymczasem w rzeczywistym świecie studio boryka się z następstwami decyzji o podtrzymaniu grudniowej premiery mimo znanych przeciwwskazań.

UOKiK na tropie szkodliwego marketingu

Cyberpunk 2077 udostępniony został 10 grudnia 2020 roku. Wcześniej udostępniono egzemplarze recenzenckie. Wszystkie były jednak przeznaczone na konkretną platformę - PC.

Pierwsze recenzje zapowiadały naprawdę udany produkt, ale już po wydaniu gry średnia ocen zauważalnie spadła. Gra utraciła status Must-Play na Metacritic, a w serwisie OpenCritic pojawił się nawet artykuł, w którym posądzono polskie studio o działanie z premedytacją. W obawie przed utratą spodziewanych premii za wysokie noty pracownicy mieli opóźnić wysłanie do dziennikarzy feralnych kopii na XONE i PS4. Dzięki temu najbardziej krytyczne głosy pojawiły się z poślizgiem.

Takie postępowanie, niezależnie od kwestii bonusów, jest poważnym argumentem za tym, że CDP RED doskonale zdawał sobie sprawę ze stanu Cyberpunka 2077 na stare konsole. Próbowano bronić się tłumaczeniem, iż do ostatniego dnia pracowano nad tytułem, więc nie było gotowej przedpremierowej edycji recenzenckiej. To jednak również bardzo źle świadczy o procesie twórczym.

Rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Magdalena Cieloch w wypowiedzi dla Dziennika Gazety Prawnej przyznała, że organ jest świadomy szumu towarzyszącego debiutowi najgłośniejszej polskiej gry w historii.

UOKiK oczekuje zatem przedstawienia oficjalnego stanowiska firmy na temat wypuszczenia produktu na rynek. CD Projekt RED ma też nakreślić plan naprawczy i formy zadośćuczynienia. Jak powiedziała Magdalena Cieloch: (...) Sprawdzimy jak producent pracuje nad wprowadzaniem poprawek czy rozwiązaniem trudności uniemożliwiających grę na różnych konsolach, ale także jak zamierza działać w stosunku do osób, które złożyły reklamacje i są niezadowolone z zakupu w związku z brakiem możliwości odtworzenia gry na posiadanym sprzęcie mimo wcześniejszych zapewnień producenta.

Kilka dni po premierze Redzi wydali oświadczenie, zawierające perspektywę nadchodzących łatek. Przeproszono także za kampanię marketingową, w której unikano prezentacji feralnego kodu na PlayStation 4 i XBOX One.

W oficjalnej notce zadeklarowano wypuszczenie kilku aktualizacji już na początku 2021 roku: W najbliższej przyszłości możecie oczekiwać kolejnych, ponieważ będziemy aktualizować grę na bieżąco. Po Świętach wypuścimy dwie duże aktualizacje, w tym Patch 1, który pojawi się w styczniu. Po nim, w lutym przyszłego roku, pojawi się Patch 2. Powinny one naprawić większość istotnych błędów, które gracze napotykają podczas rozgrywki na konsolach poprzedniej generacji.

W dalszej części wpisu poproszono o drugą szansę. Najbardziej niezadowolonym klientom zaproponowano dokonywanie zwrotów elektronicznych kopii w sklepach Sony i Microsoftu. Posiadaczy pudełkowych wydań skierowano do sklepów, w których je nabyli oraz podano maila, pod który trzeba było się skierować w razie nieprzyjęcia reklamacji.

Z tym wiąże się interesujące postępowanie niektórych klientów. Po wprowadzeniu polityki zwrotów część z osób, która się na takowy zdecydowała, wyrażała potem rozczarowanie, że produkt został usunięty z konta. Pojawiały się głosy ludzi, którzy liczyli, że po odzyskaniu pieniędzy wrócą do gry. Przyznano w ten sposób, iż pod technicznymi mankamentami kryje się kawał porządnej gry RPG. Takie sytuacje mogą być jakimś punktem zaczepienia dla obrony Redów, świadczącym przecież o tym, że ich dzieło nie jest w pełni zepsute.

Widmo wysokiej kary finansowej

Adwokat Dominik Jędrzejko na blogu nieuczciwepraktykirynkowe.pl przyjrzał się możliwym reperkusjom. Jeden scenariusz wiązałby się jedynie z ugodowym nakazaniem CD Projektowi wynagrodzenia graczom wprowadzenia w błąd. Mogłoby się to odbyć poprzez rozdanie wartościowych dóbr cyfrowych.

Gorzej, jeżeli na podstawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, nałożona zostanie kara, mogąca wynieść 10% przychodu. Wtedy, zakładając, że sprzedano ponad 13 milionów egzemplarzy Cyberpunka 2077, dochód z około 1,3 miliona kopii powędrowałby do Urzędu.

Obecnie serwis SteamDB notuje około 150 tysięcy graczy buszujących po Night City. W nieco ponad tydzień od debiutu ubyła połowa aktywnych użytkowników. Przypominamy, iż najwyższym odnotowanym wynikiem równoczesnego grania był 1 054 388 osób 12 grudnia.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Podobne artykuły

Logo Xbox

Gry

Jak grać w chmurze dzięki Xbox Game Pass?

Czytaj więcej >
Monster Slayer

Gry

Premiera nowego Wiedźmina tuż za rogiem. Co wiemy o The Witcher: Monster Slayer?

Czytaj więcej >
Netflix

Gry

Netflix wchodzi w świat gamingu? Wiele na to wskazuje

Czytaj więcej >
Wildstar

Gry

Gry, które umarły. Pamiętacie te tytuły MMORPG?

Czytaj więcej >
Heroes of might and Magic 3

Gry

Nieśmiertelne gry. Nadal w nie gramy pomimo upływu lat

Czytaj więcej >
Deathloop

Gry

5 najciekawszych tytułów z tegorocznego State of Play. Premiery tuż za rogiem!

Czytaj więcej >