Aplikacja Telegram na ekranie smartfona
Źródło: Pixabay.com

Znany komunikator może wkrótce być płatny. Korzysta z niego niemal 500 milionów użytkowników

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
24 Grudnia 2020

Telegram to komunikator, który w ostatnich latach przyciągnął miliony użytkowników. Jednym z głównych powodów tej popularności był fakt, że aplikacja jest całkowicie bezpłatna i wolna od reklam. Niebawem jednak się to zmieni. Szef Telegramu ogłosił, że firma musi zacząć na siebie zarabiać.

  • Telegram przestanie być darmowy
  • Komunikator osiągnął niemal 500 milionów użytkowników
  • Szef aplikacji rozważa wprowadzenie płatnych funkcji i reklam
  • Nie wiadomo, kiedy zmiany wejdą w życie

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. A Telegram skończy się w niedalekiej przyszłości. Przynajmniej w takiej formie, w jakiej znamy go dzisiaj. Niestety utrzymanie aplikacji i jej wspieranie kosztuje, a wdzięcznością (której i tak dostaje się niewiele w takim przypadku) developerzy się nie najedzą.

Koniec darmowego Telegramu

Telegram ukazał się w 2013 roku, o czym mało kto słyszał. Rosyjski komunikator był jednym z wielu, a po co przesiadać się z Messengera czy WhatsAppa, skoro mamy tam znajomych, rodzinę i historię wielu lat konwersacji? A jednak Telegram zdołał zebrać miliony użytkowników. Jak tego dokonał?

Odpowiedź jest krótka - darmowością. Tym, co wyróżniało Telegram spośród innych komunikatorów, była pełna dostępność wszystkich funkcji aplikacji, bez konieczności ponoszenia żadnych opłat. W aplikacji nie dało się też uświadczyć nawet jednej reklamy, czego nie można powiedzieć na przykład o komunikatorze Facebooka.

Komunikator kończy erę dobroci dla użytkownika

Dzięki takiemu modelowi aplikacji Telegram dorobił się 100 milionów użytkowników w 2016 roku, czyli po trzech latach istnienia. Dziś ta liczba wynosi niemal 500 milionów, co jest istotnym kamieniem milowym w historii komunikatora. Pawieł Durow, twórca Telegramu, ogłosił niedawno, że to czas na zmiany.

W Cyberpunku pojawiła się kolejna łatka. Gracze już nie muszą bać się zapisywania gryW Cyberpunku pojawiła się kolejna łatka. Gracze już nie muszą bać się zapisywania gryCzytaj dalej

Konkretnie na zmianę modelu biznesowego aplikacji. Więcej użytkowników oznacza więcej infrastruktury i pracy, którą trzeba włożyć, by wszystko działało, jak należy. A to nie bierze się znikąd. Potrzebne są fundusze, który Telegram sam w sobie, nie dostarczał.

Zapłacimy za niektóre funkcje Telegramu

W swojej wypowiedzi Pawieł Durow podkreślił, że nie zamierza sprzedawać komunikatora firmie zewnętrznej oraz zdecydowanie nie każe płacić użytkownikom za podstawowe funkcje aplikacji. Rozważane jest między innymi wprowadzenie reklam (jednak nigdy w oknie rozmowy), płatnych naklejek oraz przejście niektórych funkcji z bezpłatnych na płatne.

Nic jeszcze nie jest pewne, nie wiadomo także, kiedy zmiany miałyby wejść w życie. Durow zapewnia jednak, że zrobi wszystko, by monetyzacja była jak najmniej odczuwalna dla zwykłych użytkowników. Rozważana jest na przykład rozbudowana oferta dla firm, co praktycznie nie uderzyłoby w prywatnych użytkowników komunikatora.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł