kosmos
Źródło: Pixabay

Poważna awaria na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Chodzi o system dostarczania tlenu

Artur ŁokietekArtur Łokietek
17 Października 2020

Niemal dwa miesiące temu astronauci przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej dostrzegli sport problem - wyciek tlenu. Przez kolejne tygodnie nie udało się zlokalizować jego przyczyny. Teraz awaria dotknęła systemu zaopatrywania tlenu.

Astronauci na ISS nie mogą pozwolić sobie teraz na leniuchowanie. Nie dość, że przez ostatnie dwa miesiące ciągle uciekało ze stacji powietrze, to teraz doszło do jeszcze poważniejszej awarii. Specjaliści wyjaśniają, co to oznacza dla samej stacji, jak i astronautów.

Kosmiczna awaria

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest dość dyskusyjnym obiektem unoszącym się na orbicie naszej planety. No bo z jednej strony nie tylko pozwala nam na przeprowadzanie wielu nieocenionych kosmicznych badań, ale również jest jedynym tego typu obiektem, na którym mogą przebywać astronauci w przestrzeni kosmicznej. Jednak jej utrzymanie z roku na rok drożeje, raz o miliard, potem o kolejne trzy miliardy dolarów. Na szczęście nad obiektem czuwa nie tylko NASA, ale i rosyjski odpowiednik agencji, czyli Roskosmos. Obydwie agencje nie tylko wysyłają tam wciąż swoich astronautów, ale również dbają o konkretne moduły samego obiektu. Nie dziwi więc fakt, że niedawny wyciek tlenu na całym świecie przyjęto za bardzo zły omen. Jak się okazuje - słusznie.

ISS z problemami

Problemy z "uciekającym" ciśnieniem zaczęły się mniej więcej od czasu dokowania do stacji modułu Crew-2 z astronautami wysłanymi wspólnie przez SpaceX i NASA. Przez dłuższy czas monitorowano ciśnienie w każdym z modułów stacji licząc na to, że w końcu uda się zlokalizować winowajcę. Tak się stało, a okazał się nim moduł Zvezda znajdujący się po rosyjskiej stronie stacji. Jest on niezwykle istotny w kwestiach bezpieczeństwa i funkcjonowania całości, gdyż odpowiada za dostarczanie połowy wody i tlenu do całego obiektu. Szybko jednak wyjaśniono, że wyciek nie powoduje żadnych problemów wśród załogi i na pewno nie zagraża życiu. Przeprowadzono eksperyment zgodnie z którym udało się oprzeć funkcjonowanie całej stacji tylko na części amerykańskiej. To nie pierwszy tego rodzaju incydent - zaledwie dwa lata temu znaleziono dziurę w statku Sojuz, którą ktoś chyba starał się zakryć, jeszcze na Ziemi, farbą.

Problem się powiększa

Choć nie udało się zatkać wycieku do tej pory, wszystko wskazuje na to, że jednak na tym problemie skupią się kolejne wysiłki astronautów przebywających na ISS. Rzecznik Roskosmos wyjaśnił niedawno, że w następstwie do niedawnego wycieku tlenu, pojawiły się problemy dotyczące systemu dostarczania tlenu w module Zvezda, które jednak nie zagrażają życiu astronautów. Na szczęście amerykański moduł działa sprawnie i nie ma problemu z oparciem funkcjonowania całości na tylko jednej stronie obiektu. Kosmonauci dostali szczegółowe wytyczne dotyczące kolejnych działań. Mimo to, rosyjski kosmonauta Giennadij Padałka jest sceptyczny i uważa, że problem może tylko się pogłębiać. Twierdzi on, że Rosjanie po swojej części stacji mają mnóstwo starego sprzętu, który od dawna nie powinien być używany.

Następny artykuł