PKO BP
Źródło: pixabay.com

Klienci PKO BP są zagrożeni. Uwaga na oszustów, pieniądze znikają z kont

Kuba WielochKuba Wieloch
5 Października 2020

Klienci banku PKO BP są zagrożeni. CERT Polska wydała oficjalny komunikat ostrzegający przed przestępcami, którzy próbują zdobyć dane logowania do kont klientów. Pieniądze użytkowników PKO BP są zagrożone. Kliknięcie w fałszywy link może wyczyścić konto ofiary

Cyberprzestępcy nie śpią i po raz kolejny próbują atakować klientów polskich banków. Tym razem celem ataku padli użytkownicy internetowych kont bankowych PKO BP. Ofiary otrzymują e-maile z fałszywą informacją dotyczącą zablokowania ich konta. Pod żadnym pozorem nie należy klikać w link od oszustów, ponieważ hakerzy mogą dzięki temu otrzymać dostęp do naszych kont.

Cyberprzestępcy znów atakują

Oszuści próbują wyłudzić dane logowania do bankowości online PKO BP. Gdy ofiara wejdzie na fałszywą stronę, która wygląda łudząco podobnie do witryny banku, zostanie ona poproszona o podanie swoich danych logowania. Wpisanie swoich prawdziwych danych może doprowadzić do wyczyszczenia konta ofiary ze wszystkich oszczędności. Wpisywane dane są wysyłane bezpośrednio do cyberprzestępców, którzy zyskują pełną kontrolę nad kontem bankowym swoich ofiar.

Tym razem padło na klientów banku PKO BP

Jest to niezwykle prosta metoda oszukiwania swoich ofiar, wręcz książkowy schemat. Gdy oszuści uzyskają dostęp do kont ofiary, nic ich nie powstrzyma przed korzystaniem z usług bankowych i dokonywania przelewów na swoje konta. W ten sposób ofiara może stracić wszystkie oszczędności. Warto również nadmienić, że ofiara dostanie również wiadomość SMS, by np. udzielić autoryzacji do przelewów. Jest to ostatnie zabezpieczenie, chroniące przed tego typu atakami. W takim przypadku należy koniecznie zmienić swoje hasło do bankowości online i nie udzielać autoryzacji. Warto również niezwłocznie skontaktować się z bankiem i policją w celu namierzenia oszustów.

CERT Polska ostrzega

CERT Polska informuje również, że link w wiadomości e-mail przekierowuje do strony o następującym adresie ipko-securp[.]-com. Rzecz jasna nie jest to oficjalna demona banku, lecz furtka do kradzieży. Dlatego właśnie, należy zawsze uważnie sprawdzać wszelkiego rodzaju wiadomości dotyczące bankowości. Wysyłane są one zawsze z oficjalnych adresów e-mail, widniejących na stronie banku.
Warto również wspomnieć o tym, że tym razem cyberprzestępcy nie spisali się zbyt dobrze i nie zadali sobie nawet trudu napisanie wiadomości poprawną polszczyzną. Oznacza to, że oszuści prawdopodobnie są Polakami, a e-mail od nich został wygenerowany przez tłumaczącego bota. Dzięki temu jest szansa, że mniejsza ilość osób dała się nabrać na wyżej wymieniony przekręt.

Następny artykuł