Wizualizacja procesora Apple M1
Źródło: Apple

Nowy procesor Apple bije na głowę Microsoft. Niewiarygodne osiągnięcie

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
14 Grudnia 2020

Apple właśnie dało solidny prztyczek w nos Microsoftowi. Okazuje się, że technologia spod znaku jabłuszka lepiej radzi sobie z systemem Windows, aniżeli sprzęt firmy z Redmond. Wszystko zostało odnotowane przez benchmarkowe testy.

  • Wydaje się, że Microsoft musi jeszcze popracować nad swoim Surface Pro X
  • Konkurencyjne Apple wypadło lepiej w kilku aspektach
  • Apple M1 po raz kolejny udowadnia zatem swój potencjał
  • W ramach niezależnego testu Microsoft został zdeklasowany, uzyskując niemal dwukrotnie gorszy wynik

Użytkownik Twittera Alexander Graf opublikował w mediach społecznościowych swoją próbę uruchomienia Windowsa 10 w wydaniu ARM na urządzeniu Apple. Graf przeprowadził niemal idealną wirtualizację używając spatchowanego oprogramowania QEMU.

Apple miażdży Microsoft w benchmarku

Testy przeprowadził też Martin Nobel, który z kolei udokumentował je na kanale YouTube. Tutaj także wykorzystano QEMU do odwzorowania właściwego środowiska.

W ten sposób Windows 10 rzeczywiście ruszył na wirtualnej maszynie w M1 Mac mini. Co więcej, program Geekbench 5 wykazał lepsze osiągi takiego prowizorycznego odpalenia, niż uzyskane na sprzęcie produkcji Microsoftu.

Prawdziwą szpilą wbitą w producenta okienkowego systemu są właśnie rezultaty benchmarku. Nobel poinformował, że w przypadku jednordzeniowego porównania wyniki przedstawiają się 1515 do 793, a wielordzeniowego 4998 do 3113. Oba na rzecz Apple.

Grudzień pozwolił zatem nabrać nieco powietrza działowi marketingu Apple po gorszym czasie, o którym wspominamy w dalszej części artykułu. Niedawno nieco negatywnej uwagi przeszło na Samsunga, który nie pierwszy zresztą raz powielił pomysł konkurencji, z którego uprzednio się nabijał.

Nie wszystko złoto co spod jabłka

Takie zwycięstwo nad Microsoftem Apple może przyjąć z pocałowaniem dłoni i pewną ulgą. W końcu firma zalicza medialny sukces, a w ostatnim okresie nie jest to standardem. Ten rok to istna sinusoida wrażeń dla amerykańskiego kolosa technologicznego.

Apple najpierw mocno oberwało na prestiżu, tracąc trzecie miejsce w rankingu sprzedaży smartfonów za przedostatni kwartał 2020 roku. Jego pozycję zajęło sukcesywnie wzmacniające swoją markę Xiaomi.

Jesienią pojawiły się liczne narzekania na system iOS 14, który może powodować problemy z otrzymywaniem powiadomień. Wina aktualizacji nie została do końca udowodniona, ale wiele na nią wskazuje. Jaka nie byłaby przyczyna, faktem jest, iż alarmy o przychodzących wiadomościach wielu użytkownikom nie działają prawidłowo. O sytuacji pisaliśmy w tym miejscu.

Producentowi oberwało się też za wygląd ekskluzywnych słuchawek AirPods Max. Graficzna prezentacja przywodziła bowiem na myśl wiele skojarzeń, zgoła odmiennych niż urządzenia do odtwarzania dźwięku.

Wytwór Apple porównywano natomiast do biustonoszy czy też torebek. W nadaniu powagi działała jedynie cena, którą ustalono na niemal 3 tysiące złotych, czyli zgodnie z wygórowaną normą firmy.

Następny artykuł