Bohater Cyberpunka na tle Night City
Źródło: igdb.com

Absurdów wokół Cyberpunka ciąg dalszy. Wychodzi nowy patch, a gracze są oburzeni, że stracili dostęp do gry

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
19 Grudnia 2020

Cyberpunk 2077 wywołał prawdziwą burzę w Internecie. Gra wywołuje skrajne emocje ze szczególnym podziałem na gracy PC-towych i konsolowych. Microsoft i Sony zostali zalani zwrotami egzemplarzy gry, a CD Projekt jest gotowy oddawać graczom pieniądze z własnej kieszeni. To jednak nic w porównaniu z komentarzami niektórych graczy. Och, a poza tym, dziś wyszedł patch 1.05.

  • Patch 1.05 do Cyberpunka już dostępny na konsolach
  • Aktualizacja ukaże się niebawem również na PC
  • Nie wszyscy gracze dobrze zrozumieli zasady zwrotu zakupionej gry

Wygląda na to, że nic nie jest w stanie wywołać większych emocji w graczach niż niespełnienie oczekiwań. Z tym właśnie musi borykać się obecnie nasz rodzimy developer. Oczywiście jest też wiele pochlebnych wypowiedzi na temat Cyberpunka, jednakże jak zwykle negatywne emocje krzyczą głośniej i fala hejtu wylanego w stronę CD Projektu jest prawdziwym tsunami.

Cyberpunk otrzymuje nową aktualizację

Część pretensji graczy jest w pełni uzasadniona, inne są wyssane z palca, a jeszcze inne zahaczają o wyjątkowo dziwne poziomy meta i lepiej nie próbować ich analizować, bo tylko się człowiek załamuje kierunkiem, w którym zmierza świat. Tymczasem CD Projekt dzielnie robi swoje i wypuszcza kolejną aktualizację.

Patch 1.05 skupia się na poprawie wydajności i stabilności gry. Poprawiono wykorzystanie mocy procesorów AMD, usprawniono zachowanie NPC-ów w trakcie walki, wiele bugów dotyczących zadań pobocznych lub głównych zostało wyeliminowanych. Pełna lista poprawek znajduje się tutaj, jednak uwaga, bo w opisach naprawionych bugów zdarzają się niewielkie spoilery.

Co oznacza zwrot pieniędzy?

Aktualizacja 1.05 jest już dostępna na konsolach (waży około 17 GB), a na PC-ty trafi w najbliższej przyszłości. Jednak ciekawe komentarze graczy zaczęły pojawiać się w sprawach zwrotu konsolowych wersji gry. Jak się okazuje, termin „zwrot” nie jest jasny dla wszystkich korzystających z niego konsumentów.

Naukowcy przeteleportowali cząstki na odległość 22 km. Kolejny przystanek: Internet kwantowyNaukowcy przeteleportowali cząstki na odległość 22 km. Kolejny przystanek: Internet kwantowyCzytaj dalej

Pierwszy taki przypadek nagłośnił Tom Warren z The Verge. Opublikował na Tweeterze screen wypowiedzi gracza, który zwrócił grę ze swojego Xboxa, otrzymał refundację i był szczerze zaskoczony, gdy gra zniknęła z jego konsoli. Poniżej przytaczamy ową wypowiedź.

Zwroty gier takie skomplikowane…

Właśnie dostałem zwrot pieniędzy za Cyberpunka, a teraz usuwacie grę z mojej konsoli? Ja wciąż chcę w nią grać! Oszukaliście świat, pozwalając, żeby ta gra wyszła na nasze konsole, kiedy nie działa i nie będzie działała przez kolejne miesiące - czytamy w wiadomości skierowanej do Supportu Xboxa.

Teoretycznie jak zwracamy do sklepu na przykład buty, to chyba naturalne, że pieniądze dostajemy z powrotem, a buty zostają u sprzedawcy. Najwyraźniej nie wszyscy są świadomi, że zwroty gier działają dokładnie tak samo.

Autor powyższej wypowiedzi nie jest osamotniony w swoim oburzeniu. W wielu miejscach zaczęły pojawiać się pretensje graczy, którzy po zwrocie pieniędzy zostali pozbawieni swojej kopii gry. Cóż, nieczytanie regulaminów nie boli...

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

  1. Xiaomi patentuje niesamowitego smartfona. Czy tak będzie wyglądała przyszłość telefonów?
  2. Nowe informacje na temat GTA VI. Rockstar Games stawia na fabułę
  3. Społeczność PlayStation wybrała najlepsze gry roku. Dominacja jednego tytułu

Następny artykuł