Screen z Diablo III przedstawiający postać w lochach podczas Ciemności w Tristram
Źródło: youtube.com/Robbie Radicool/kadr z filmu

Świetne wieści dla fanów Diablo. Blizzard zapowiada wyczekiwany event

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
31 Grudnia 2020

Blizzard zapowiedział powrót wydarzenia Ciemność nad Tristram. Już wkrótce wskoczymy do wehikułu czasu, by raz jeszcze cofnąć się do kodu, od którego wszystko się zaczęło. Do świata pierwszego Diablo zabierze nas ostatnia pełnoprawna odsłona.

  • Fani patrzą w przyszłość, tymczasem Blizzard serwuje powrót do dawnych dziejów
  • Po raz kolejny będzie nam dane przeżyć przygodę z Diablo w ramach Diablo III
  • Gwarantowana jest nostalgia, ale i prezenty za wysiłki graczy

Blizzard zamknął rok 1996 z przytupem. Ostatniego dnia grudnia wypuścił jedną z najlepszych gier roku. Czy najlepszą to już kwestia dyskusyjna, bo konkurowała z takimi klasykami jak Quake, Sid Meier's Civilization II, Duke Nukem 3D oraz Command & Conquer: Red Alert.

Uczcić legendę hack and slashy

Każda okazja do świętowania jest dobra, a rocznica premiery wybitnej gry wyjątkowo nadaje się jako powód celebracji. Tym bardziej że nie doczekała się ona innego odświeżonego wydania, zatem wydarzenie w Diablo III pozwala odżyć nostalgii.

Ciemność nad Tristram od 2016 roku zabiera graczy trzeciej odsłony Diablo do korzeni serii. W ramach eventu rozegrać można fragment w podziemiach Katedry.

Misja ma na celu pokrzyżowanie szyków szajki kultystów. W ramach śledztwa odnajdujemy trop, którym podążamy do tajemniczego portalu. Dalej zaczyna się przygoda, podczas której zagorzali fani powinni walczyć równie mocno z napływającymi do oczu łzami, co z zastępami wrogów.

Poza wartością wspominkową ta specjalna okazja dostarczy też nagród wewnątrz gry. Za swoje trudy gracze zostaną nagrodzeni atrakcyjnymi przedmiotami.

Wśród upominków znajdą się wzory do transmogryfikacji, a także inne przedmioty kosmetyczne. Na konto użytkowników mogą wpaść portrety, sztandary, zwierzątka czy też osiągnięcia.

Świętowanie rozpocznie się 1 stycznia o pierwszej godzinie naszego czasu, a portal otworzy się trzy dni później. Na eksplorację dawnej opowieści dostaniemy miesiąc czasu, do 1 lutego o tej samej porze.

W oczekiwaniu na Diablo IV

Najwierniejsi fani franczyzy od lat męczą Diablo III, niecierpliwie wypatrując nowej odsłony. Po drodze spotkał ich zawód związany z ogłoszeniem mobilnego Diablo Immortal, przy jednoczesnym pominięciu kwestii czwórki. W związku z tym jeden z BlizzConów zmienił się w stypę.

Niedawno zaczęły się pojawiać pierwsze informacje o przenośnej wersji Diablo. Wbrew pierwotnym obawommożna liczyć na kawał dobrej gry, mającej wszystko, co znamy z oryginałów, a jedynie pomniejszonej do kieszonkowej formy.

Diablo na smartfony może być kapitalną przystawką, ale trudno oczekiwać, by kogokolwiek zaspokoiło na tyle, że przestanie wyglądać Diablo IV. Na szczęście i w tym temacie regularnie jesteśmy karmieni nowymi informacjami.

Rynek h'n's radzi sobie przyzwoicie. W ostatnich latach znudzeni Diablo III mogli się odnaleźć w Path of Exile, Torchlightach, The Incredible Adventures of Van Helsing, Victorze Vranie, Darksiders Genesis oraz Grim Dawn. Rozczarował natomiast Wolcen, który na pierwszych materiałach narobił ogromnego apetytu. Premierze towarzyszyło jednak mnóstwo problemów technicznych, a tytuł do dziś nie zdobył sympatii graczy.

Obecnie za konkurencję nadchodzącego wielkiego projektu Blizzarda rozpatrywać można... Titan Questa. Gra ukazała się w 2006 roku, a dziesięć lat później wydano edycję rocznicową. Jeszcze większym zaskoczeniem było wypuszczenie dwóch dodatków do odświeżonej wersji i przeniesienie na nowe platformy. Teraz studio posiadające prawa do marki, zapowiada coś Legendarnego, z czym zapoznamy się w 2021 roku.

Następny artykuł