Screen ze zwiastuna Star Wars Battlefront 2 przedstawiający przejście Anakina i Vadera
Źródło: youtube.com/EAStarWars/kadr z filmu

Epic Games z przytupem wchodzi w nowy rok. Niebawem do odbioru będzie Star Wars Battlefront 2

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
8 Stycznia 2021

W 2020 roku Epic Games Store pozwolił swoim użytkownikom dodać do biblioteki wiele gamingowych przebojów. Rozdawnicza akcja trwa w najlepsze także w 2021. Już na otwarcie dostaniemy przedstawiciela gigantycznej franczyzy, a my informujemy, czy Battlefrontowi II warto dać jeszcze szansę w tym roku.

  • Epic rozdał już około 170 gier za darmo
  • Popularny program jest też kontynuowany w 2021 roku
  • Nie trzeba było długo czekać na głośny tytuł
  • Sklepowi udało się przekonać EA do udostępnienia bez opłat Star Wars: Battlefront 2

W cyklu darmowych gier rozdawanych na platformie Epic Games Store oferowane są obecnie Crying Suns. Jest to udana kosmiczna produkcja, ale kalibrem zupełnie niedorównująca hitowi szykowanemu na następny tydzień.

Dawno, dawno temu, w galaktyce chciwości

Crying Suns to rogue-like z elementami RPG i strategii obsadzający gracza w roli dowódcy floty. Ma swoją oddaną grupę fanów, doceniającą przede wszystkim fabułę i dialogi. Jest to niezła przystawka do nadchodzącego tytułu AAA. Produkcja studia Alt Shift znalazła się bowiem w cieniu spodziewanego od 14 do 21 stycznia Star Wars: Battlefront II.

Przygotowanej na kolanie trylogii sequeli towarzyszyły próby spieniężenia marki przez EA na polu growym. Ruchy Disney’a i Elektroników zniechęciły część społeczności do śledzenia dalszych losów uniwersum wykreowanego przez Georga Lucasa.

Na szczęście Gwiezdne wojny przeżywają ostatnio nieco lepszy okres. Właściciele praw zweryfikowali swoje podejścia. Szansę stworzenia aktorskiego serialu Mandalorian otrzymał niedawny padawan Lucasa, czyli Dave Filoni. W duecie z Jonem Favreau stworzyli świetne show, idealnie oddające ducha Star Wars. Jednocześnie zrobiono krótką przerwę w produkcji filmowych odsłon.

Najciekawsze gry dostępne w Xbox Game Pass na PCNajciekawsze gry dostępne w Xbox Game Pass na PCCzytaj dalej

Po rozum do głowy poszli też włodarze Electronic Arts. Zaowocowało to wydaniem dwóch bardzo dobrych gier.

Najpierw ku powszechnemu zaskoczeniu dano zielone światło tytułowi w pełni dedykowanemu jednemu graczowi. Star Wars: Jedi – Fallen Order był kompletnym, angażującym doświadczeniem. Przed premierą sporo było porównań do soulsów i taki gwiezdnowojenny odpowiednik rzeczywiście otrzymaliśmy. Ciekawe postacie i miejsca, przyjemny system walki oraz efektowne cameo przywróciły wiarę w wysokiej jakości gry oparte na tej licencji.

W 2020 roku pomyślną passę kontynuowano, publikując Star Wars: Squadrons. Tym razem zszokowano, obniżając premierową cenę. Wietrzono zatem mnóstwo mikropłatności, ale i tutaj EA stanęło na wysokości zadania.

Jeszcze niedawno z biznesowego punktu widzenia takie ruchy byłyby uznane za kompletne nieporozumienie. Dlatego jednak, przez biznesowe podejście, Battlefronty poległy, a jeśli to za mocne słowo, to z pewnością nie odniosły spodziewanego sukcesu.

Battlefront 2 w 2020 roku, to już owoc miłości

Czy jest się więc czym ekscytować w związku z bezpłatną obecnością drugiej odsłony w Epic Games Store? Zakładam, że zdecydowana większość osób, które naprawdę chciały zagrać, już to zrobiły. Minęły 3 lata od premiery, przez ten czas gra mocno staniała oraz jest dostępna w abonamencie EA Play.

Jeżeli jednak jakimś cudem są fani Gwiezdnych wojen, którzy pominęli ten produkt, to zdecydowanie powinni po niego sięgnąć za darmo. Dokładnie tak, polecam grę, którą przed chwilą zaliczyłem jako przedstawiciela smutnego czasu dla growych Star Wars.

Teraz zamierzam swoje zdanie wyjaśnić i obronić. Star Wars: Battlefront II dzisiaj i ten z 2017 roku, to dwie różne gry w kilku kluczowych aspektach. Po pierwsze, wkrótce po debiucie wycofano się ze szkodliwych mikropłatności. To one na starcie odstraszyły mnóstwo potencjalnych chętnych. Niestety były powiązane z szybkością odblokowywania kart wzmacniających postaci, czyli, innymi słowy, początkową przewagę można było kupić.

W związku z zamieszaniem towarzyszącym chciwej próbie interweniował nawet Disney. Na tym dobre wiadomości się nie kończyły, bo Battlefront II nie został momentalnie porzucony, mimo minimalizacji wpływów.

Aż do wiosny 2020 roku systematycznie dorzucano wartościowe aktualizacje. Zawierały one bohaterów, mapy, skórki. Dzięki temu można było odtworzyć kultowe sceny z sagi lub kreować zupełnie nowe.

Anakin może aktualnie stanąć ramię w ramię z Obi-Wanem Kenobim, dowodząc armią klonów w bitwie o Geonosis. Ponadto udostępniono skórki dla tych Jedi kojarzone z serialu Wojny klonów. Po drugiej stronie grywalni z tego okresu są Darth Maul, Hrabia Dooku, czy też Generał Grievous.

Równie dobrze można też zupełnie zamieszać, a Anakin jest w stanie skrzyżować miecz świetlny ze swoją Ciemną Stroną, czyli Darthem Vaderem. Intensywne batalie toczą się na lądzie i w przestrzeni kosmicznej. Jeden z większych trybów (Supremacja) składa się z kilku etapów obrony i atakowania posterunków, przypominającego przeciąganie liny, a z powierzchni planety może przenieść się na krążownik, gdzie potyczka jest kontynuowana.

Epic Games Store zapowiedział Celebration Edition, więc wydanie z odblokowanym dostępem do postaci i przedmiotów, które normalnie trzeba by było żmudnie zdobywać. Battlefrontowi II na pewno warto dać szansę. Kampania dla jednego gracza i różnorodny multiplayer, ale też fantastyczna oprawa audiowizualna, składają się na kapitalne doznanie w uniwersum Star Wars.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł