Przelot rakiety z ciągnącym się za nią ogonem ognia
Źródło: Pxfuel

Już niebawem Chiny polecą na Księżyc. Najambitniejsza misja w historii tego kraju

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
22 Listopada 2020

Chińska misja ma nam przynieść niedostępne dotąd do badania próbki. Takie odkrycia mogą być pomocne na wielu płaszczyznach. Naukowcy liczą między innymi na lepsze zrozumienie procesów zachodzących na Księżycu przed milionami lat.

Chińczycy spróbują sprowadzić dwa kilogramy materiału badawczego. Ma on pochodzić z jeszcze niezbyt dobrze poznanego przez ludzi obszaru, zwanego Oceanem Burz

Chińczycy pomogą zrozumieć dzieje Księżyca

Księżyc kryje wciąż wiele niezbadanych materiałów. Według naukowców nadal występują tam skały i minerały, mogące pomóc zrozumieć historię satelity.

Badacze chcieliby poznać procesy zachodzące tam miliony lat temu. Celem jest przyjrzenie się aktywnej wulkaniczności oraz dziejów pola magnetycznego.

Niegdyś twierdzono, że Księżyc był wulkanicznie niespokojny miliardy lat temu. Potem zaczęto dopuszczać możliwość, że działo się tak jeszcze za czasów dinozaurów.

Azjaci swoją misję ochrzcili jako Chang’e 5. Według opowieści właściwych dla tamtej kultury Chang’e to bogini, która zamieszkała na Księżycu w Pałacu Rozległego Zimna.

W dalszej kolejności w planach Chińczyków są już następne wyprawy. Pozytywny scenariusz zakłada starty Chang’e 6, 7 i 8. Postawiona ma zostać również baza ułatwiająca badania.

Ludzkość zbierała już księżycowe próbki. W latach siedemdziesiątych zgromadzono setki kilogramów, za sprawą rosyjskich i amerykańskich wypraw. Od kilkudziesięciu lat takie misje nie miały jednak miejsca.

NASA chce się zadomowić na Księżycu

W tym roku regularnie otrzymujemy aktualizacje poczynań NASA odnośnie wyprawy na Księżyc. Agencja poza postępami dzieliła się też licznymi planami dotyczącymi kolejnych kroków.

Amerykanie pragną na początek wysłać dwójkę ludzi na powierzchnię ziemskiego satelity. Obecności człowieka towarzyszyć ma cała infrastruktura na poczet badań oraz dalszej ekspansji w stronę Marsa.

Na Księżycu uruchomiona ma zostać sieć LTE. W tym celu podpisano kontrakt z Nokią. Za zasilanie urządzeń transportowanych na to ciało niebieskie ma z kolei odpowiadać elektrownia jądrowa.

Każdy z tych projektów jest obecnie na początku budowy. Ogłoszono lub dopiero co rozstrzygnięto liczne przetargi na konstrukcję poszczególnych technologii.

Amerykanie kontra Chińczycy

Na podbój naturalnego satelity NASA daje sobie dekadę. Do 2030 roku obecność na Księżycu badaczy z ramienia amerykańskiej organizacji powinna być ugruntowana.

Jak na razie ambitne plany "konkurencji" Chińczyków zakładają wysłanie na Srebrny Glob pierwszych kobiet, a misja złożona ma być przede wszystkim z naukowców, a nie wojskowych.

Ich celem będzie budowa pierwszej bazy na Księżycu, która ma stanowić swoistą stację w której znajdować się będą astronauci. Tam też przeprowadzane mają być badania naukowe. NASA nie wyklucza, że w przyszłości na Księżycu rozpocznie się era kosmicznego górnictwa, ale jak na razie jest na to jeszcze za wcześnie.

To o tyle ciekawa sprawa, że przez kolejne lata zapewne podziwiać będziemy pojedynek między NASA a Chińczykami w kwestii kolonizacji naturalnego satelity Ziemi.

Następny artykuł