Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
Źródło: needpix.com

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna może zakończyć działalność? Eksperci mówią o możliwych rozwiązaniach

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
4 Listopada 2020

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna krąży po orbicie okołoziemskiej od 1998 roku. W ciągu najbliższych kilku lat jej misja może dobiegnąć końca i obiekt zostanie zdjęty z orbity. Jednakże ryzyko katastrofy przy przeprowadzaniu takiej procedury jest wysokie. Eksperci szukają odpowiedniego rozwiązania.

Inżynierowie szukają odpowiedniego rozwiązania problemu bezpiecznego zakończenia funkcjonowania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nikłe doświadczenia w tej dziedzinie i pewne aspekty samej konstrukcji obiektu jeszcze bardziej komplikują sprawę.

Pierwsza stacja kosmiczna przechodzi na emeryturę

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, w skrócie ISS (International Space Station), stała się symbolem współpracy ludzkości przy podboju kosmosu. Jej powstanie to efekt połączonych sił Stanów Zjednoczonych, Rosji, Kanady, Japonii, Brazylii oraz kilkunastu państw członkowskich Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Pierwsze moduły ważącej aż 400 ton konstrukcji wzniosły się w przestrzeń kosmiczną w 1998 roku. Stacja jest przystosowana do utrzymywania stałej załogi składającej się z 6 astronautów. Pierwsi jej mieszkańcy dotarli na miejsce w 2000 roku.

ISS się starzeje

Jak każdą inną konstrukcję, ISS nadgryza ząb czasu. Stacja się starzeje, zwiększa się jej awaryjność. Coraz bardziej rośnie ryzyko wypadku, w wyniku którego obiekt sam spadnie na Ziemię, w sposób zupełnie niekontrolowany. Takie zdarzenie mogłoby być przyczyną tragicznej w skutkach katastrofy.

Waga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej sięga 400 ton, czyniąc ją najcięższym obiektem wysłanym w kosmos przez człowieka. Ze względu na swoje rozmiary prawdopodobnie nie zostałby spalona w atmosferze podczas upadku na planetę. Konieczne będzie przeprowadzenie odpowiednich procedur deorbitacyjnych.

Znaczne ryzyko katastrofy

Waga i rozmiary ISS sprawiają, że bezpieczne sprowadzenie jej na Ziemię będzie nie lada wyzwaniem. Jedynym przypadkiem deorbitacji obiektu tego rodzaju, jest rosyjska stacja Mir, która zakończyła swój lot w 2001 roku. Mir była jednak trzykrotnie lżejsza od ISS.

Naukowcy wciąż szukają odpowiedniego sposobu na uniknięcie wypadku. Nie pomaga świadomość, że po rozpoczęciu procedury deorbitacji, nie będzie już odwrotu, a czas na reakcję w razie wypadków to zaledwie 2 tygodnie.

Kolejną komplikacją jest też przestrzenna konstrukcja Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Za względu na rozciągnięte panele słoneczne, które zapewniają stacji energię niezbędną do jej funkcjonowania, obiekt jest podatny na niekontrolowane obracanie się.

Czekamy na decyzję

Ze względu na fakt, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest dziełem powstałym z kooperacji tak wielu państw, decyzja o jej wyłączeniu będzie miała również konsekwencje polityczne. Obecne informacje z NASA wskazują, że ISS pozostanie na ziemskiej orbicie jeszcze przynajmniej do 2024 roku.

W związku z powyższym na decyzję w sprawie jej dalszej przyszłości przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Możemy mieć nadzieję, że w tym czasie naukowcy opracują odpowiednią metodę bezpiecznego sprowadzenia ISS na Ziemię.

Następny artykuł