Światowa sieć
Źródło: Pixabay.com

Naukowcy przeteleportowali cząstki na odległość 22 km. Kolejny przystanek: Internet kwantowy

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
23 Grudnia 2020

Internet kwantowy to pojęcie pojawiające się tu i ówdzie w artykułach naukowych, czy zapowiedziach polityków i badaczy, którzy próbują sprzedać nam swoje wizje świata w przyszłości. Wbrew otoczce, Internet kwantowy nie jest mitem. Naukowcy dokonali ważnego przełomu w drodze do jego stworzenia, teleportując cząsteczki.

  • Trwają badania nad stworzeniem internetu kwantowego
  • Naukowcom udało się przeteleportować cząsteczki informacyjne na 22 km
  • Chicago może mieć pierwszą na świecie sieć kwantową

Skoro mamy już Internet, po co tworzyć jakieś dziwnie brzmiące alternatywy do starej, dobrej sieci? Dlatego, że Internet, jaki znamy dziś, ma swoje ograniczenia i słabości. Weźmy choćby ataki hakerów - nie ma tygodnia, by jakiś serwis nie informował o kradzieży danych użytkowników lub ostrzegał przed nową metodą działania cyberprzestępców.

Teleportacja krokiem w stronę Internetu kwantowego

Według założeń, na których bazie naukowcy opierają projekt kwantowego Internetu, taki rodzaj przesyłania danych byłby znacznie bezpieczniejszy od tego, który funkcjonuje obecnie. By dane, które wprowadzamy i wysyłamy, na przykład w postaci maila, muszą przebyć pewną drogę, nim trafią do odbiorcy.

Na co dzień się nad tym nie zastanawiamy, gdyż z naszej perspektywy są to zaledwie sekundy. Mail wychodzi z naszej skrzynki, by pojawić się za chwilę na poczcie adresata. Co się dzieje pomiędzy? Dane są kodowane i wysyłane za pomocą kabli, satelitów i światłowodów. I podczas tej transmisji mogą zostać przechwycone przez hakera.

Teleportacja niczym w science - fiction

Założeniem Internetu kwantowego jest poniekąd pominięcie tej „drogi”, którą przebywają dane pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Jest to możliwe, dzięki teleportacji. A raczej zjawisku splątania cząsteczek kwantowych. Jak to działa?

W dużym uproszczeniu splątanie cząsteczek sprawia, że jeśli zmienia się stan cząsteczki A, to te same zmiany zachodzą w cząsteczce B. Naukowcy pracują nad tym, by owe cząsteczki mogły być od siebie oddalone o duże odległości, nie przerywając ich splątania. Co pozwoliłoby wprowadzić dane w miejscu A i otrzymać je w niezmienionej postaci w miejscu B.

Naukowcy pobili rekord odległości kwantowego przesyłania danych

Krótko mówiąc, Internet kwantowy ma się opierać na błyskawicznym przesyłaniu danych na duże odległości, korzystając ze zjawiska splątania cząstek. W tym przypadku kubitów, czyli najmniejszych istniejących jednostek informacyjnych. Jeszcze w 2016 roku udało się tego dokonać na odległość 6 kilometrów.

Rekord ten został właśnie pobity, z użyciem komputera kwantowego firmy Caltech. Z komputera przeteleportowano kubity do sieci kwantowej firmy Fermilab, oddalonej aż o 22 kilometry. To prawdziwy przełom w badaniach dotyczących rewolucyjnego przesyłania danych.

Teleportacja danych potrzebuje infrastruktury

Jednym z kluczowych kroków w stronę stworzenia Internetu kwantowego, który działałby równolegle do naszej obecnej sieci, jest więc stworzenie infrastruktury, która będzie w stanie wysyłać i odbierać dane w formie cząsteczek kwantowych. Do tego jeszcze długa droga.

Niemniej nie znaczy to, że nie są podejmowane działania w tym kierunku. Już powstaje taka sieć. Na znacznie większą skalę niż te 22 kilometry. Do wprowadzenia Internetu przyszłości szykuje się już Chicago. Powstanie tam sieć o nazwie Illinois Express Quantum Network. Póki co to dopiero jej początki, ale kiedyś być może zostanie pierwszą na świecie siecią kwantową oddaną do użytku publicznego.

Następny artykuł