Konsole Nintendo Switch oraz Switch Lite z tapetami z Super Mario Maker 2
Źródło: nintendo.com

Ubiegły rok był rekordowy w kwestii sprzedaży gier i konsol. Nintendo wielkim wygranym

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
17 Stycznia 2021

Mat Piscatella opublikował na Twitterze zestawienia 2020 roku na amerykańskim rynku gier wideo. Dowiedzieliśmy się, że zainteresowanie elektroniczną rozrywką wzrosło, a proporcjonalnie zwiększyły się zyski producentów. Sytuacja sprzyjała Nintendo, a pomyślnych wiatrów nie wykorzystał Microsoft.

  • Już prawie 80% Amerykanów deklaruje granie w gry wideo
  • Dzięki temu producenci zainkasowali imponujące 56.9 miliardów dolarów
  • Nintendo okazało się być niespodziewanym sprzedażowym fenomenem
  • Posiadacze praw do Mario, Pikachu i Zeldy zawstydzili producentów next-genów
  • Na polu gier w USA królowały sprawdzone serie

Pracujący dla firmy analitycznej NPD Mat Piscatella sporządził raport dotyczący dynamiki rozwoju branży gier w Stanach Zjednoczonych. Wnioski są jednoznaczne – 2020 rok to więcej graczy, większe przychody i większe znaczenie gier wideo w życiu codziennym.

Gaming kwitnie w USA

W roku zdominowanym przez pandemię gry miały się lepiej niż dotychczas. Koronawirus odcisnął piętno na sposobie spędzania czasu, ograniczając niektóre formy aktywności, a promując inne. W ten sposób ucierpiała branża kinowa, ale na brak zainteresowania nie narzekały serwisy streamingowe.

Tak oto, zamiast podróżować po świecie, ludzie chętniej przenosili się do wirtualnych światów. Niezależnie od tego czy robili to za sprawą urządzeń mobilnych, pecetów czy konsol, czynili to ochoczo.

Zyski osiągane w Ameryce przez producentów sprzętów, oprogramowania, a także płynące z mikropłatności przechodziły w 2020 roku najśmielsze oczekiwania. Owocowało to wyprzedawaniem produktów, jak było między innymi z kartami graficznymi Nvidii czy PlayStation 5.

Znamy listę premier na Xbox Series X i S w 2021 roku. Warto dla nich kupić konsolę?Znamy listę premier na Xbox Series X i S w 2021 roku. Warto dla nich kupić konsolę?Czytaj dalej

Nie tylko nowości cieszyły się ogromną popularnością, bowiem masowo kupowano także Nintendo Switch. Ponad trzyletni sprzęt z Japonii momentami trudno było dostać niczym technologiczne nowinki.

Według NPD o 3% wzrosła ilość czasu, jaką za oceanem poświęcano gamingowi w porównaniu do 2019 roku. Podobnie zwiększyła się wartość pieniędzy przeznaczonych na tę formę rozrywki.

Już 79% Amerykanów (poprzednio 73%) deklaruje bycie graczami, co daje 246 milionów gamerów. Średnio spędzają oni w grach około 2 godziny dziennie. W perspektywie tygodnia 15 godzin, co daje wzrost o 2 względem danych z 2019 roku.

Gracz to gracz, bez względu na platformę, zatem wśród ankietowanych wiele osób nie miało styczności z grami na PC i konsolach, a jedynie z mobilnymi. Aż 25% więcej ludzi przyznało, że właśnie w ten sposób przedstawiało się ich granie.

Choć hardkorowi użytkownicy PC i konsol spojrzą na pozostałych z politowaniem, to komórki mają ogromny udział rynkowy. Tylko 9% zadeklarowało inne urządzenia, jak VR i konsole przenośne. Niemniej jest to ogromny skok, gdyż rok wcześniej takich osobników było ledwie 2%.

Wirtualna rzeczywistość ma za sobą całkiem przyzwoity czas. Wydano między innymi Vader Immortal na PS4, Iron Mana w VR, Medal of Honor, ale przede wszystkim Half-Life: Alyx. Wielkim zainteresowaniem cieszą się także starsze tytuły o ugruntowanej pozycji jak Beat Saber. Do urządzeń przenośnych można zaliczyć Switch w mobilnym trybie oraz wersję Lite, a te, jak już zostało wspomniane, sprzedawały się świetnie.

Najwięcej graczy odnotowano wśród młodzieży aż do wieku studenckiego, gdzie niemal każdy miał aktywną styczność z grami. Nieznacznie mniej ludzi od 25 do 44 roku życia potwierdziło zabawę w taki sposób. Takich dorosłych znalazło się ponad 85%. Te wyniki nie są zaskakujące, ale ciekawostkę stanowi procent seniorów-graczy. Ponad połowa osób powyżej 65 roku życia także dała twierdzącą odpowiedź.

Sukces Nintendo, zadowolenie Sony, absencja Microsoftu

Potwierdzeniem prymu Nintendo Switch są końcowe wyniki za 2020 rok. Mimo debiutu nowej generacji PlayStation oraz XBOX, a także bardzo mocnej końcówki PlayStation 4 (The Last of Us Part II, Ghost of Tsushima), to po Switcha sięgano najchętniej.

Nintendo zdominowało kilka rankingów. Sprzedano najwięcej egzemplarzy Switch spośród wszystkich konsol, co skutkowało też największymi wpływami finansowymi. Switch królował w okresie świątecznym, wygrywając także w zestawieniu za grudzień.

Było to również znaczące osiągnięcie w kontekście historii. Tylko w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych Nintendo Wii przyniosło większe zyski. Za plecami Big N uplasowało się Sony ze swoimi PS4 oraz PS5.

Microsoft został zdecydowanym przegranym 2020 roku, ale trudno było spodziewać się innego podsumowania, skoro właściwie nie wypuszczał hitowych gier. Zmniejszył w ten sposób ekscytację oczekiwaną normalnie przy okazji debiutu nowej generacji konsol. Interesujący jest fakt, iż Switch sprzedał się lepiej od obu PS. Nintendo wydało co prawda Animal Crossing: New Horizons, ale generalnie rozczarowało z innymi kultowymi markami. Zgoła odmiennie ten rok wyglądał u Sony, które udostępniło dwa głośne tytuły ekskluzywne, zbierające liczne nagrody.

W 2020 roku w USA wydano łącznie rekordowe 56.9 miliardów dolarów na oprogramowanie, sprzęt i akcesoria do gier. To oznacza, iż wynik z 2019 roku poprawiono o ponad 1/4.

Amerykańskie wojsko i sport narodowy na czele u graczy z USA

Jeśli chodzi o gry, to Amerykanie udowodnili po raz kolejny miłość do Call of Duty. Seria nie miała sobie równych, okupując dwie najwyższe pozycje listy bestsellerów. Wygrał nowy CoD: Black Ops – Cold War, a w bratobójczym pojedynku pokonał Modern Warfare. Na trzecim miejscu znalazła się propozycja od konsolowego wielkiego wygranego, czyli Animal Crossing: New Horizons wydane przez Nintendo.

Dalej w stawce najlepiej sprzedających się gier w USA mamy Madden NFL 21. Produkcję, która na Metarcitic cieszy się ocenami dla wersji PS4, XONE i PC kolejno 0.2/10, 0.4/10 i 0.4/10. Jak widać krytykowane lenistwo deweloperów i chciwość wydawcy nie przeszkodziły w znakomitej sprzedaży.

Dalej mamy Assassin’s Creed: Valhalla, a także dwa największej exclusive’y Sony (TLoU II i GoT), po których z kolei widnieje duet ekskluzywny Nintendo (Mario Kart 8 i Super Mario 3D All-Stars). Czołową dziesiątkę zamyka Square Enix z Final Fantasy VII Remake. Za nim jeden z większych zawodów roku – Marvel's Avengers.

Dopiero piętnasta jest FIFA 21, ale Amerykanie nie darzą soccera taką sympatią, jak reszta świata. Zdołała ona wyprzedzić baseball (MLB 20), ale uznała wyższość NBA 2K21. Mimo krótkiego czasu dystrybucji na 19 miejscu sklasyfikowano Cyberpunka 2077 (i to bez sprzedaży cyfrowej).

Przyglądając się wynikom, trzeba zaznaczyć, iż w przypadku gier Nintendo liczby oparte są o pudełkowe egzemplarze. Biorąc pod uwagę, jak istotny jest obecnie segment cyfrowy, ogólne rezultaty mogły być znacznie lepsze, a co za tym idzie – miejsca wyższe.

Top 10 gier kupowanych przez Amerykanów w 2020 roku za Matem Piscatellą:

  1. Call of Duty: Black Ops - Cold War
  2. Call of Duty: Modern Warfare
  3. Animal Crossing: New Horizons
  4. Madden NFL 21
  5. Assassin's Creed: Valhalla
  6. The Last of Us Part II
  7. Ghost of Tsushima
  8. Mario Kart 8: Deluxe
  9. Super Mario 3D: All Stars
  10. Final Fantasy VII Remake

Wyniki gier Nintendo nie uwzględniały sprzedaży cyfrowej.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł