Samsung tablet
Źródło: Pixabay.com

Tak złych wyników Samsung nie miał od niemal dekady. Koniec dominacji giganta?

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
29 Grudnia 2020

Samsung zrobił właśnie rachunek sumienia za 2020 rok. Po raz pierwszy od 9 lat koreański gigant zejdzie poniżej 300 milionów sprzedanych urządzeń, tym samym nie realizując swojego celu na bieżący rok. Taka sytuacja nie miała miejsca od 2011 roku. Czyżby świat postanowił przesiąść się na inne marki?

  • Samsung notuje najgorszy wynik sprzedażowy od 2011 roku
  • Przyszły rok planuje jednak zakończyć w znacznie lepszej kondycji
  • Problemy Huaweia z USA z pewnością ułatwią Samsungowi drogę do sukcesu

Jednym z najbardziej oczywistych winowajców takiego stanu rzeczy jest oczywiście pandemia koronawirusa, która przecież szczególnie odbiła się początkowo na wschodniej Azji. Abstrahując od problemów samego Samsunga, cały świat został dotknięty sytuacją epidemiologiczną i wyniki sprzedaży wielu urządzeń w ostatnim czasie nie są tak wysokie, jak chcieliby tego producenci.

Wyniki sprzedażowe Samsunga

Choć na sprzedaż swoich urządzeń z pewnością nie mogą narzekać producenci konsol nowej generacji, tak szefostwo Samsunga, jak najbardziej. Korporacja zanotowała najniższy wynik sprzedaży od 2011 roku i to, że nie wyrobiła założonego celu, to mało powiedziane.

Według ET News, od stycznia do września 2020 roku, Samsung sprzedał zaledwie 189,4 mln urządzeń. Szacunkowa ilość do końca roku miała wynieść około 270 milionów. Cel w postaci 300 milionów osiągany nieprzerwanie przez ostatnie 9 lat nie zostanie więc zrealizowany.

Samsung pozostaje optymistyczny

Kiepskie wyniki sprzedaży w 2020 roku nie przeszkodziły jednak Samsungowi w wyznaczeniu ambitnych celów na rok 2021. Firma zakłada sprzedaż 307 milionów urządzeń, a więc ponad 30 milionów więcej, niż w bieżącym roku. Jak tego dokona?

Samsung zapewne liczy, że jego najnowsze flagowce, czyli S21 i S21+, o których pisaliśmy wczoraj, zostaną hitami nadchodzących miesięcy. Trudno określić czy tak rzeczywiście będzie. Wiara jest pokładana również w modelach Galaxy A32 oraz A22, które zostały wycenione na około 300 euro, co będzie je czyniło jednymi z tańszych nowych smartfonów obsługujących technologię 5G na rynku.

Samsung liczy na potknięcia konkurencji

Plan koreańskiej firmy na własne działania to oczywiście nie wszystko. Trzeba pamiętać o sytuacji światowej, zwłaszcza w kontekście zabójczej pandemii, która udaremniła plany Samsunga na bieżący rok. Jako że ta powoli zaczyna się uspokajać i na horyzoncie pojawiają się kolejne szczepionki, jest szansa, że przyszły rok będzie dla przedsiębiorców nieco łaskawszy.

Optymizm Samsunga jest uzasadniony jeszcze z innego ważnego względu. Problemów konkurencji. A konkretnie jednego ze swoich największych rywali na rynku - Huaweia. Batalia pomiędzy chińskim producentem a Departamentem Handlu Stanów Zjednoczonych toczy się już od roku.

Wypracowane na ten moment stanowisko pozwala Huaweiowi na sprowadzanie technologii amerykańskiej w celach produkcyjnych, pod warunkiem jednakże, że urządzenia nie będą obsługiwały sieci 5G. Nie jest to zbyt korzystny kompromis dla chińskiego producenta, który już poniósł i zapewne jeszcze poniesie ogromne straty.

Następny artykuł