Zdjęcie plamy na powierzchni Słońca
Źródło: youtube.com/SciNews/kadr z filmu

Pierwsze tak dokładne zdjęcie plam słonecznych w historii. Naukowcy aż oniemieli z zachwytu

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
10 Grudnia 2020

Słońce dostarcza nam ciepła oraz odnawialnej energii. Może pokazać też groźniejsze oblicze. Chociażby z tego powodu warto mieć na nie oko.

  • Teleskop z Hawajów 28 stycznia 2020 roku wykonał niesamowite zdjęcia Słońca
  • Nie trzeba być pasjonatem astronomii, aby nacieszyć oko materiałami z obserwatorium
  • Zaprezentowane zdjęcia dostarczyły niespotykanej dotąd rozdzielczości
  • Samo centrum plamy słonecznej jest wielkości naszej planety

Daniel K. Inouye Solar Telescope jest bardzo młodym teleskopem, a już zaskoczył precyzją ukazania powierzchni Słońca. Sprzęt znajduje się w National Solar Observatory na wyspie Maui.

Skrawek Słońca urzeka pięknem i grozą gorącej plazmy

Teleskop z Hawajów co prawda nie został jeszcze w pełni ukończony. Nie przeszkadza mu to jednak, by już teraz fotografować powierzchnię centralnej gwiazdy naszego układu.

Prace nad urządzeniem obecnym w obserwatorium National Solar Observatory i Association of Universities for Research in Astronomy, Inc. rozpoczęto w 2013 roku. Planowany końcowy efekt ma być uzyskany w 2021 roku,

Teleskop jest obecnie operatywny, a doskonałą demonstracją jego możliwości są pochodzące ze stycznia zdjęcia. Oryginalnie zostały wykonane w żółto-zielonych odcieniach.

Na pokazanych publicznie zdjęciach podmieniono je na dobrze znane nam barwy. Czerń znajduje się w miejscu wiru gazowego reagującego na magnetyczne właściwości. Otacza go mozaika białych, pomarańczowych oraz bordowych odcieni. Całość doskonale ukazuje burzliwość procesów zachodzących na powierzchni rozżarzonego kolosa.

Fotografia prezentuje ułamek z całej powierzchni Słońca. Tak naprawdę jest to obszar większy niż nasza planeta. Wrażenie to może być zaburzone przez szczegółowość fotografii. Osiągnięcie jej to zasługa zaawansowania sprzętu wykorzystanego w hawajskim obserwatorium. Gwarantuje on niespotykaną dotąd precyzję, 2,5 raza wyższą od poprzedniego rekordu.

Mieszane wrażenia mogą też być wywołane po usłyszeniu, ile wynosi temperatura ciemnego punktu na obrazie. Jest to co prawda najchłodniejsze miejsce na Słońcu, ale bardziej pasowałoby je określić najmniej gorącym, aby opisowo przedstawić wartości. Jeżeli zaś chodzi o konkrety, to mowa tutaj o 4 100 stopniach Celsjusza.

Czarna plama jest efektem działania pola magnetycznego, w wyniku którego zmasowane siły powstrzymują zewnętrzne gorąco przed zderzeniem się z powierzchnią. Zjawiska mogą być różnych wielkości, od trudnych do wykrycia po planetarne. Zmienny jest także ich czas trwania występowania.

Kaprysy Słońca potencjalnym zagrożeniem dla ludzkości

Największa aktywność Słońca spodziewana jest w 2025 roku. Do tego czasu w pełni funkcjonalny hawajski teleskop zadba o zbieranie bieżących danych na temat aktywności gwiazdy.

Kontrola zachowań Słońca jest istotna z punktu bezpieczeństwa naszej planety. Najgorszy scenariusz zakłada dotkliwe burze magnetyczne, które docierając do Ziemi, mogłyby sparaliżować nasze życie.

Następny artykuł