Bitcoin
Źródło: Pixabay.com

Indie mają już dosyć. Chcą zbanować prawie wszystkie kryptowaluty

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
1 Lutego 2021

Indie wprowadziły zakaz korzystania z kryptowalut już w 2018 roku. Dwa lata później Krajowy Sąd Najwyższy ów zakaz unieważnił. Obecnie władze Indii planują przywrócić ban na kryptowaluty, jednakże tym razem dodadzą do niego wyjątek. Własną, narodową kryptowalutę.

  • Indie planują zakazać obrotu kryptowalutami
  • Kraj od kilku lat podchodzi z dystansem do tego tematu
  • Zakaz ma dotyczyć wszystkich kryptowalut, poza jedną

To, co dzieje się obecnie na świecie, a zwłaszcza w branży technologicznej, ze względu na kryptowaluty jest naprawdę niesamowite. Okazuje się, że nagły i gwałtowny wzrost wartości bitcoina wpływa na bardzo wiele obszarów gospodarki, z rynkiem procesorów i kart graficznych na czele. Niektórzy ewidentnie mają już dość tej zależności.

Indie zbanują prywatne kryptowaluty

Historia Indii i kryptowalut jest dość burzliwa. Ten azjatycki kraj od dawna miał na pieńku ze środkami płatniczymi tego rodzaju. Najlepszym tego dowodem było wprowadzenie zakazu korzystania z jakichkolwiek kryptowalut na terenie Indii. Za złamanie prawa można było zostać ukaranym nawet 10 latami w więzieniu.

Wówczas argumentem Banku Rezerw, który zakazał korzystania z kryptowalut w Indiach był fakt, że owe środki płatnicze nie mają żadnej fizycznej formy, więc w zasadzie nie istnieją. Ponadto nie zostały w żaden sposób zalegalizowane. Nie jest to odosobniony przypadek takiego podejścia do kryptowalut. Wciąż wielu uważa na przykład bitcoina za nieistniejącą fanaberię.

Zmiana podejścia władz

Postrzeganie kryptowalut jako wymysłu bierze się zapewne z przywiązania ludzi do fizyczności pieniądza. Co już w dzisiejszych czasach powinno stopniowo odchodzić w dal. W końcu kto z nas otrzymuje swoją miesięczną wypłatę w gotówce? W większości w zasadzie nie widzimy fizycznej formy pieniędzy, które pojawiają się na naszym koncie. To zaledwie ciąg cyferek. I dokładnie tym samym jest bitcoin.

Nowa aktualizacja do The Medium pogorszyła optymalizację. Wymagania gry przebijają nawet Cyberpunka 2077Nowa aktualizacja do The Medium pogorszyła optymalizację. Wymagania gry przebijają nawet Cyberpunka 2077Czytaj dalej

Dlatego też coraz więcej krajów dostrzega potencjał tego rodzaju środków płatniczych. A wśród nich są właśnie Indie, które od wprowadzenia zakazu posługiwania się kryptowalutami w 2018 roku zrobiły zwrot o 180 stopni. W ubiegłym roku unieważniły zakaz, a teraz… zamierzają ponownie go wprowadzić. Z jednym wyjątkiem. Dozwolona będzie ich własna, narodowa kryptowaluta.

Indie chcą wprowadzić własną kryptowalutę

Plan Indii zakłada zakazanie obrotu prywatnymi kryptowalutami (czyli wszystkimi poza własną) i wprowadzenie swojej. Trudno nie dostrzec logiki tego rozwiązania. Dzięki wprowadzeniu rządowego odpowiednika wirtualnego środka płatniczego władza zyska znacznie większą kontrolę nad krajowym rynkiem.

Jest to o tyle korzystne dla kraju, że zapewni stabilizację. Kryptowaluty są wyjątkowo podatne na wahania wartości i doskonale widać to na przykładzie bitcoina. Obecnie jego wartość sięga ponad 127 tysięcy złotych, co sprawiło, że „kopanie” bitcoinów stało się niezwykle popularnym środkiem zarabiania pieniędzy. To z kolei doprowadziło do poważnego deficytu na rynku kart graficznych i wzrostu cen…

Domino kryptowalutowe sięga niezwykle daleko, a fakt, że wypowiedź Elona Muska na Twitterze ma wpływ na kurs bitcoina jest świetnym dowodem na nieprzewidywalności tego rynku. Indie nie są pierwszym krajem, który rozważa wprowadzenie własnej, wirtualnej waluty, ale jednym z niewielu wprowadzających zakazy. Niemniej jeśli bitcoin nadal będzie powodował taki zamęt, być może więcej krajów zdecyduje się na podobne kroki.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł