apple carplay
Źródło: Pixabay

Samochód od Apple może być tym, do czego firma nas już przyzwyczaiła. Rzekomo powstaje we współpracy z Hyundai

Artur ŁokietekArtur Łokietek
11 Stycznia 2021

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej plotek o samochodzie Apple. Wiele osób nie wierzy w jego sukces jednak... firma jest przecież na niego skazana. Filozofia Apple może dokładnie zagwarantować nam, że ich samochód spełni pokładane w nim nadzieje, nawet mimo zapewne astronomicznej ceny.

  • Samochód od Apple może okazać się prawdziwym hitem zanim jeszcze się pojawi
  • Dużą rolę gra w tym filozofia firmy, która skupia się na sprzedaży rzeczy "których potrzebujemy"
  • Apple miałoby szykować nowe auto we współpracy z Hyundaiem

Apple lubi zaskakiwać, a wierni fani marki tak naprawdę przyjmą z otwartymi ramionami wszystko. Nawet, jeżeli w pudełku nie ma choćby ładowarki, a całość wyceniona jest naprawdę wysoko. Zasada to dotyczy nie tylko urządzeń mobilnych ale być może nawet i samochodu.

Zmotoryzowane jabłko

Gigant z Cupertino znany jest ze swojego bardzo konkretnego image'u, wysokich cen i dostarczaniu w zasadzie tego, na co fani liczą. Jakby nie patrzeć, Apple za każdym razem przy okazji zapowiedzi czy premiery nowego sprzętu może mówić o niezwykle wysokim zainteresowaniu.

Marka jest na ten moment tak znana, że nie dziwią plotki pojawiające się w internecie od paru miesięcy. Według nich "Wielkie Jabłko" pracuje nad swoim własnym samochodem. Doniesienia na pierwszy rzut oka brzmią tak nierzeczywiście, że ciężko sobie wyobrazić samochód z nadgryzionym owocem z przodu.

Jednak informacji, przecieków i plotek jest coraz więcej. Elektryczny samochód Apple jawi się nie tylko jako kolejny krok do zdobycia serc osób niezwiązanych bezpośrednio z technologiami, ale też jako pokaz tego, że "chcieć to móc". Oczywiście, jeżeli wszystko się uda, a samochód zostanie dobrze przyjęty.

Chińska firma testuje koncepcje latających taksówek. Pierwsze loty już za namiChińska firma testuje koncepcje latających taksówek. Pierwsze loty już za namiCzytaj dalej

Filozofia Apple

Ciężko jednak wyobrazić sobie sytuację, w której Apple dostarcza na rynek coś, co zostanie ogólnie ocenione jako "złe" bądź nawet "przeciętne". Dużą rolę w tym wszystkim odgrywa filozofia firmy, która jest rzadko spotykana jeżeli chodzi o wielkich technologicznych gigantów.

Wszystko tutaj skupia się przecież na marce. Apple wykreowało siebie jako specjalistów w jednej rzeczy - dostarczaniu nam przedmiotów i technologii, których potrzebujemy, a niekoniecznie nawet o tym wiemy. I co z tego, że najnowszy iPhone wcale nie jawi się jako najlepsze urządzenie na rynku? Ważne, że ma te parę rzeczy, które w danym momencie skłonią ludzi do inwestycji. Tutaj oczywiście trzeba mieć jednak fanów.

A grono odbiorców Apple jest bardzo konkretne, jednak wciąż nie maleje. Osoby, który przyzwyczaiły się do prostoty urządzeń, braku zbędnych funkcji i ogólnej wygody użytkowania mogą mieć trudności z przejściem na produkty innej marki. Dlatego sprzedaje się nawet to, co potencjalnie nie opłaca się kupować.

Słuchawki droższe od samochodu (no, powiedzmy)

W święta Bożego Narodzenia Apple wypuściło na rynek słuchawki AIrPods Max wycenione na prawie 3 tysiące złotych. Nie są czymś rewolucyjnym, na rynku da się znaleźć dużo tańszych modeli o podobnej specyfikacji, jednak fani tak rzucili się na przedsprzedaż nowego akcesorium, że w mgnieniu oka się wyprzedało.

Tak więc jeżeli Apple faktycznie dłubie nad samochodem, filozofia prostoty i "tego, co akurat trzeba" może się tutaj sprawdzić. Dlatego nie byłoby żadnym zaskoczeniem, jak okaże się, że rzekomy Apple Car zostanie wyceniony na sumę nieosiągalną dla praktycznie nikogo, a i tak szybko znajdzie nabywców.

A, co ciekawe, być może faktycznie jest na co czekać. Pojawia się coraz więcej plotek o takim pojeździe. Niedawno serwis Korea IT News wskazuje, że do pomocy przy jego tworzeniu Apple mogło zwerbować Hyundai. Rzekomo masowa produkcja (chociaż ciężko mówić o "masowości" w kontekście Apple) miałaby ruszyć już w przeciągu trzech lat.

Jeżeli samochód sprawdzi się w koncepcji "urządzeń Apple do wszystkiego" to możemy być pewni, że może wyprzedać się, zanim jeszcze dowiemy się, czym w zasadzie jest. No bo osoby posiadające wszystko od Apple będą w końcu skłonne zainwestować w, nawet drogie, auto.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł