Kontroler DualSense
Źródło: youtube.com/iFixit/kadr z filmu

DualSense pod lupą ekspertów. Kontroler Sony wytrzymuje tylko 400 godzin gry

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
22 Lutego 2021

Kontroler DualSense do wydanego w ubiegłym roku PlayStation 5 przez wielu uważany był za najlepszego pada dostępnego na rynku. Do niedawna. Obecnie gracze masowo doświadczają problemów z gałkami analogowymi, czemu bliżej przyjrzeli się specjaliści z serwisu iFixit. Wyniki testów nie napawają optymizmem.

  • Gałki analogowe kontrolera DualSense są podatne na usterki
  • Gracze masowo zgłaszają problem i przygotowują pozew zbiorowy dla Sony
  • Serwis iFixit ustalił, że analogi DualSense mają bardzo niską żywotność

Sony i Microsoft przyjęli w najnowszej generacji konsol skrajnie różne podejścia do designu nowych kontrolerów dla swoich sprzętów. Producent Xboxa poszedł w stary, dobry, sprawdzony projekt, nieco tylko podrasowany względem poprzednika, podczas gdy Sony postawiło na zupełną innowację. I wyglądało na to, że ryzyko się opłaciło.

Problemy pada DualSense

Niestety jak to z ryzykiem bywa, po fenomenalnym starcie medal Sony się odwrócił. Po kilku miesiącach od premiery konsoli pojawiła się znacząca grupa graczy, która doświadcza uciążliwych problemów z dryfującymi analogami. Więcej o tym zjawisku napisaliśmy w tym artykule.

W skrócie jednak dryf analogów występuje w momencie, gdy nasza postać lub kamera poruszają się, mimo iż nie dotykamy nawet gałek analogowych, odpowiedzialnych za ów ruch. Problem jest na tyle powszechny, że sprawa zrobiła się głośna i Sony otrzymało pozew zbiorowy od sfrustrowanych graczy. Obecnie producent bada problem.

DualSense i dryfujące analogi

Tymczasem sprawę postanowili zbadać specjaliści od technologii i elektroniki z serwisu iFixit, który specjalizuje się w rozkładaniu sprzętu na części pierwsze i poznawaniu jego ukrytych tajemnic. Kilka dni temu na kanale iFixit w serwisie YouTube pojawił się materiał poświęcony dogłębnej analizie pada DualSense i jego problematycznych gałek analogowych.

BlizzConline 2021 - podsumowanieBlizzConline 2021 - podsumowanieCzytaj dalej

Film w zrozumiały sposób ukazuje, jak działają gałki analogowe w kontrolerach oraz jakie elementy ich mechaniki mają wpływ na występowanie zjawiska dryfu. Jednakże tym, co zastanawia (i oburza) najbardziej, jest analiza samej specyfikacji kontrolera DualSense. W oficjalnym dokumencie udostępnionym przez Sony możemy wyczytać, że dżojstik pada do PS5 “przeżywa” od 100 do 500 tysięcy cykli. W praktyce oznacza to wciśnięcia gałki, czyli użycie przycisku R3 lub L3.

Żywotność pada

500 tysięcy cykli to ilość wciśnięć, po jakiej DualSense ma pełne prawo się zepsuć, zgodnie ze specyfikacją. Oczywiście nie oznacza to wyroku dla kontrolera, wszak gwarancja wielu sprzętów kończy się znacznie wcześniej, niż zaczynają się problemy natury technicznej. Jednakże warto się zastanowić, na jaki czas użytkowania przekłada się owe pół miliona.

Serwis iFixit postanowił to sprawdzić na przykładzie popularnej strzelanki wojennej - Call of Duty: Warzone. Choć oczywiście żywotność naszego sprzętu zawsze zależała będzie także od osobistego stylu i intensywności gry, jednak liczby uzyskane przez iFixit są nieco niepokojące.

Podczas standardowej rozgrywki w Call of Duty: Warzone, zespół testujący kontroler DualSense dotarł do limitu 500 tysięcy wciśnięć analoga po zaledwie 417 godzinach. Oczywiście pad nie postanowił się magicznie zepsuć po osiągnięciu tej liczby, jednak fakt, że producent nie gwarantuje już operatywności kontrolera po tak krótkim czasie, jest co najmniej martwiący.

Wygląda na to, że pad DualSense cierpi na typowe bolączki sprzętu o nowym, niesprawdzonym wcześniej designie. Szkoda, że gracze przekonali się o tym w taki sposób. Pozostaje mieć nadzieję, że Sony wyciągnie wnioski z tej sytuacji i w przyszłości poprawi swój projekt, gdyż DualSense mógłby naprawdę być na szczycie w swojej kategorii, a ze względu na niedopatrzenia twórców, niestety nie jest.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł