Płonące budynki w Dying Light 2
Źródło: igdb.com

Zmorą Techlandu jest sam prezes? Portal TheGamer ujawnia wewnętrzne problemy polskiej firmy

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
24 Lutego 2021

Polski producent i wydawca gier wideo może mieć poważne problemy wewnętrzne. Kirk McKeand, redaktor naczelny brytyjskiego serwisu TheGamer, poświęcił rok na rozmowy z byłymi oraz obecnymi pracownikami Techlandu, by dowiedzieć się, jak przebiegają prace nad Dying Light 2. W efekcie natknął się na wiele problemów wewnętrznych trapiących Techland.

  • Portal TheGamer publikuje artykuł o Techlandzie
  • Pojawiło się w nim mnóstwo zarzutów do zarządu polskiej firmy
  • Głównym antagonistą opowieści jest Paweł Marchewka, prezes Techlandu
  • Polski developer najprawdopodobniej ma ogromne problemy wewnętrzne

Atmosfera, którą Techland stworzył w ostatnich miesiącach wokół Dying Light 2, nie należy do pozytywnych. Historię przekładania premiery gry, pustych zapewnień o postępach prac i rezygnacji czołowego scenarzysty tytułu opisaliśmy dokładniej w tym artykule. Niestety wygląda na to, że nasze podejrzenia były słuszne - Techland ma poważne problemy wewnętrzne.

Dying Light 2 i jego brak

O tym, że Dying Light 2 nie ma się najlepiej, od miesięcy mówią wszystkie znaki na niebie i ziemi. Już sam fakt, że w maju ubiegłego roku Techland zapewniał, że gra weszła już w końcową fazę produkcji, po czym nie udzielił żadnych konkretnych informacji na jej temat do teraz, jasno daje do zrozumienia, że tytuł jest prawdopodobnie daleki od owej „końcowej fazy”.

Jednakże dopiero artykuł opublikowany na łamach portalu TheGamer obnaża to, co naprawdę dzieje się w Techlandzie. Tekst opiera się na rocznym śledztwie, rozmowach przeprowadzonych z byłymi i obecnymi pracownikami Techlandu, którzy z oczywistych względów poprosili o anonimowość, jak i korespondencji mailowej z samym prezesem firmy, Pawłem Marchweką.

Problemy wewnętrzne Techlandu

Głównym powodem problemów Techlandu wymienianym wielokrotnie w artykule Kirka McKeanda jest osoba prezesa firmy - Pawła Marchewki. Źródła twierdzą, że Marchewka rządzi swoją firmą żelazną ręką i bez mrugnięcia okiem potrafi wyrzucić kilka tygodni pracy swoich zespołów do kosza, określając pomysły pracowników mianem „gównianych” lub „zbyt gejowskich”, jak odniósł się podobno do jednego z modeli postaci.

Polska gra podbija serca graczy z całego świata. Hellish Quart zalicza świetny debiutPolska gra podbija serca graczy z całego świata. Hellish Quart zalicza świetny debiutCzytaj dalej

Według artykułu w serwisie TheGamer, CEO Techlandu sprawuje pieczę nad absolutnie każdym aspektem Dying Light 2, będąc przy tym przekonanym o własnej nieomylności. Niestety sprawia to, że pracownicy czują się przytłoczeni i przygnębieni faktem, że jedno widzimisię prezesa może przekreślić ich twórczość i pomysły. Jedno ze źródeł twierdzi, że ze względu na pomysły Pawła Marchewki, Dying Light 2 było przebudowywane już sześć razy.

A to tylko część tego, co możemy wyczytać w artykule Kirka McKeanda. Jeśli choć połowa z sytuacji, do których dotarł redaktor naczelny serwisu The Gamer jest prawdziwa, to Dying Light 2 nie ma szans ukazać się w ciągu najbliższego roku. O ile w ogóle kiedykolwiek się ukaże. Zaczynam mieć nadzieję, że może jednak plotki o przejęciu Techlandu przez Microsoft okażą się prawdą i to polskie studio z ogromnym potencjałem da się jeszcze uratować przed zagładą. Oby.

źródło: thegamer.com

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł