Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana
Źródło: igdb.com

Kod źródłowy Gwinta krąży na Twitterze. CD Projekt rozpoczyna walkę z nielegalnym procederem

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
23 Lutego 2021

Atak hakerski na CD Projekt RED zbiera żniwo. Na Twitterze zaczęły pojawiać się wpisy zawierające linki do wykradzionych danych. Polski producent rozpoczął walkę z nielegalnym rozpowszechnianiem jego danych. W ruch poszła niesławna amerykańska ustawa DMCA.

  • Na Twitterze pojawiają się pliki z kodem źródłowym Gwinta
  • CD Projekt RED reaguje, powołując się na ustawę DMCA\
  • Tweety rozpowszechniające skradzione pliki są na bieżąco usuwane

W wyniku ataku hakerskiego z początku bieżącego miesiąca polska firma CD Projekt RED została okradziona z kodów źródłowych gier Cyberpunk, Wiedźmin 3, Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści oraz Gwint. Pierwsze trzy produkcje zostały prawdopodobnie sprzedane na aukcji za miliony dolarów, podczas gdy kod źródłowy Gwinta pojawił się na co najmniej dwóch znanych forach hakerskich.

CD Projekt RED walczy z rozpowszechnianiem kodu źródłowego Gwinta

O ile nie wiemy, jak wygląda obecnie kwestia kodu Gwinta na forach hakerskich (organizacje zajmujące się monitorowaniem darknetu milczą na ten temat), o tyle na Twitterze zaczęło pojawiać się coraz więcej postów zawierających linki do pliku torrent, zawierającego wykradziony kod źródłowy.

Sytuacja jest bardzo nie na rękę z CD Projektowi. Trudno się więc dziwić, że polski developer postanowił rozpocząć czynną walkę z rozpowszechnianiem kodu źródłowego jego gry. Coraz więcej użytkowników udostępniających nielegalne pliki zobaczyło na swoich kontach informację o usunięciu tweeta z powodu naruszenia praw autorskich.

Na Twitterze pojawiły się linki do danych skradzionych w ataku hakerskim

Ponieważ Twitter jest firmą z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, podlega on pod amerykańskie prawo. Z tego faktu skwapliwie skorzystał CD Projekt RED, zgłaszając roszczenia co do tweetów zawierających plik z kodem źródłowym Gwinta. Serwis nie miał innej możliwości - musiał usunąć wpisy użytkowników rozpowszechniających nielegalnie zdobyte dane.

Era remasterów. Zmora czy błogosławieństwo naszych czasów?Era remasterów. Zmora czy błogosławieństwo naszych czasów?Czytaj dalej

CD Projekt RED nie jest jedyną firmą korzystającą z prawa Digital Millenium Copyright Act (DMCA), które obowiązuje już od 1998 roku. Pozwala ono na zgłoszenie odpowiednich roszczeń do nielegalnie rozpowszechnianych plików, co skutkuje usunięciem treści naruszających prawa autorskie.

Jak na razie, zgodnie z informacjami serwisu Vice, tylko kilka kont na Twitterze otrzymało wiadomość o usunięciu ich posta, w związku z roszczeniami CD Projekt RED. Jednakże jeśli udostępnianie kodu źródłowego Gwinta stanie się bardziej powszechnym procederem, działania polskiej firmy mogą nie wystarczyć, by ugasić tak wiele płonących ognisk. Gwinta można chyba uznać za straconego. Najważniejsze, by podobny los nie spotkał kodów źródłowych pozostałych produkcji.

źródło: vice.com

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł