Karta graficzna GeForce RTX 3060 Ti
Źródło: youtube.com/x-com/kadr z filmu

Na rynku nadal brakuje kart graficznych. Rozwiązanie Nvidii wyśmiane przez graczy

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
15 Lutego 2021

Rynek kart graficznych woła o pomstę do nieba i nie wygląda na to, by prędko miało się to zmienić. Nvidia, producent najbardziej rozchwytywanych GPU w branży, potwierdza tę smutną prawdę i oferuje pocieszenie. Niestety, niewielkie. Firma zamierza dostarczyć do sklepów więcej starszych kart, które miałyby otrzeć łzy graczy.

  • Kart GeForce RTX 3000 próżno szukać w sklepach w uczciwych cenach
  • Deficyt zostanie załatany najwcześniej w drugiej połowie 2021
  • Nvidia wprowadzi na rynek więcej starych modeli swoich GPU

O deficytach na rynku technologicznym doskonale wiemy. Pandemia zrobiła swoje. Brakuje wielu produktów, w tym komponentów do wytworzenia procesorów i kart graficznych. Te ostatnie są w najbardziej problematycznej sytuacji, o czym szerzej pisaliśmy w tym artykule. Dotąd jedynym rozwiązaniem problemu braków było zaciśnięcie zębów i cierpliwe oczekiwanie. Teraz Nvidia przedstawia swoją alternatywę dla tego postępowania.

Gracze chcą GeForce RTX 3000

Najnowsza generacja kart graficznych to przede wszystkim produkty firmy Nvidia. Konkretnie seria GeForce RTX 3000. Wielu graczy PC czekało na tę serię z wyjątkową niecierpliwością, gdyż jest to niemała rewolucja na rynku GPU. I niestety w większości się nie doczekali. Najpierw pandemia zrobiła swoje i kart było po prostu mało. Potem Bitcoin zrobił swoje i teraz nie ma ich wcale.

Jak to nie ma? W co drugim sklepie da się kupić jakiegoś przedstawiciela serii GeForce RTX 3000. Owszem, da się. Tyle że często za dwukrotnie wyższą cenę niż wcześniej. Deficyt kart graficznych sprawił, że ceny GPU wystrzeliły w górę kilka miesięcy temu. I nie maleją. Wręcz przeciwnie.

Karty drożeją jeszcze przed premierą

Sztandarowym przykładem obrazującym świetnie obecny stan rynku kart graficznych jest nadchodząca premiera GeForce RTX 3060, zaplanowana na 25 lutego 2021 roku. Sugerowana cena Nvidii 1599 zł. Już teraz można kupić ją przedpremierowo. W cenie od 2799 złotych. Boże, widzisz i nie grzmisz.

Dying Light 2 bez bandery Microsoftu. Techland dementuje plotkiDying Light 2 bez bandery Microsoftu. Techland dementuje plotkiCzytaj dalej

Oczywiście winne takich cen są w tym momencie sklepy, które naliczają sobie marżę z kosmosu. Dlaczego to robią? Odpowiedź jest banalna - bo mogą. Mogą w znaczeniu, że te karty i tak się sprzedadzą. Ze względu na ogólnoświatowe braki na rynku, co mocniejsze GPU są rozchwytywane nawet za ceny znacznie przekraczające te sprzed roku. A będzie tylko gorzej.

Cudowne rozwiązanie Nvidii

Sytuacja ma się poprawić dopiero w drugiej połowie 2021 roku, kiedy firmy otworzą nowe fabryki, mające uzupełnić deficyty powstałe w wyniku pandemii i zamrożenia gospodarki na kilka miesięcy. Wcześniej na pewno nie ma co liczyć na żadną zmianę na rynku technologii. Co więcej, w praktyce będziemy musieli z pewnością poczekać i do 2022 roku, gdyż pierwsze dostawy również z pewnością zostaną doszczętnie rozebrane w pierwszych minutach dystrybucji.

Nvidia z kolei wpadła na genialny pomysł poprawienia sytuacji. Postanowiła zwiększyć dostępność swoich starych kart graficznych. Konkretnie mowa o modelach RTX 2060 oraz GTX 1050 Ti. Co oznacza, że producent zaproponuje graczom karty z poprzedniej generacji, które najwyraźniej wymagają do produkcji komponentów, które wciąż są dostępne. Dobra wiadomość jest taka, że w związku z tym w sklepach będą jakieś karty graficzne. Zła natomiast, że nie takie urządzenia interesują graczy. Problem rozwiązany? Niespecjalnie.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł