Prywatne dane
Źródło: Pixabay

Twórca internetu tworzy nową sieć gwarantującą prywatność. Wszystkie nasze dane mają być bezpieczne

Artur ŁokietekArtur Łokietek
12 Stycznia 2021

Tim Bernes-Lee znany jako "gość, który stworzył internet" pracuje nad zupełnie nową, prywatną siecią. Ma ona gwarantować pełnię bezpieczeństwa użytkownikowi, a całość będzie skupiała się na systemie "podów", czyli kapsuł zapewniających zachowanie naszych prywatnych danych.

  • Tim Bernes-Lee pracuje nad nową siecią zapewniającą prywatność
  • Solid, bo tak się nazywa, ma bazować na systemie podów gromadzących nasze dane
  • Sami będziemy mogli ustalać kto ma do nich wgląd
  • Firma już teraz pracuje nad testowymi rozwiązaniami dla pacjentów cierpiących na demencję

Tim Bernes-Lee, "ten od internetu", nie czuje się zbyt dobrze z tym, jak dzisiejsze wielkie korporacje wykorzystują nasze prywatne dane. Postanowił on więc powołać do życia kompletnie nowe narzędzie, które zagwarantować ma nam prywatność.

Tim Bernes-Lee i obawy o prywatność

Ostatnio coraz głośniej słyszymy o prywatności w internecie - przetwarzanie danych, wyrażanie szeregu zgód, a także nielegalna wymiana informacji są dziś zjawiskiem tak powszechnym, jak widok porzuconych na ziemi hulajnóg elektrycznych. Samo debatowanie o prywatności jednak niewiele nam daje.

Co z tego, że coraz więcej państw zwraca uwagę na prawdziwe zagrożenie XXI wieku, skoro internetem współcześnie rządzą tak naprawdę wielkie firmy. Ostatnie sytuacje, jak choćby zaktualizowanie regulaminu WhatsAppa pokazują, że dla "wielkich graczy" jesteśmy zazwyczaj zbiorem bajtowych informacji.

Tim Bernes-Lee nie jest tym faktem zachwycony. Kto to i dlaczego powinniśmy liczyć się z jego zdaniem? To, jakby nie patrzeć, twórca całego zamieszania, czyli internetu. Programista jest jednak zdania, że należy powołać nową sieć-usługę, która mogłaby zagwarantować bezpieczeństwo i pełną kontrolę nad naszymi prywatnymi danymi.

Nowy iPhone będzie tańszym modelem. Pojawić się ma już w kwietniuNowy iPhone będzie tańszym modelem. Pojawić się ma już w kwietniuCzytaj dalej

System podów, czyli nasze prywatne bańki informacyjne

Lee powołał startup Inrupt, którego głównym zadaniem jest stworzenie nowej usługi o nazwie Solid, która ma bazować na systemie "podów" (czyli, powiedzmy, kapsuł) skupiając wewnątrz prywatne informacje każdego użytkownika. Ten, jako jedyny, ma decyzyjne zdanie dotyczące tego, kto będzie mógł wspomniane informacje wyświetlić.

Celem Inrupt jest zaprojektowanie nowego systemu, dzięki któremu użytkownicy mogą wymieniać własne informacje, jednak firmy nie będą mogły tego dokonywać między sobą. Sam Solid bazuje na klasycznym sposobie projektowania stron WWW, jaki znamy dzisiaj. Tylko czym będą te "pody"?

Docelowo "pody" mają gromadzić nasze prywatne dane, będące przypisane bezpośrednio do naszej tożsamości. Całość ma być darmowa do użytku, co zapewnić mają organizacje, które w przyszłości wykorzystać mają interfejs Solid. Twórcy aplikacji czy stron będą musieli tworzyć je w oparciu o SDK właśnie Solida, co zagwarantuje im dostęp do danych. Tych jednak, na które wyrazimy zgodę, np. jeżeli organizacja czy firma będzie potrzebowała naszej historii medycznej, a my zadecydujemy, że im ją udostępnimy.

Na papierze świetnie - ale w realu?

Jak donosi m.in. The New York Times, firma aktualnie współpracuje z National Health Service (brytyjską służbą zdrowia) w celu zaprojektowania prototypowego rozwiązania opartego na Solid, które ma zapewnić osobom opiekującym się pacjentami cierpiącymi na demencję wgląd w ich osobiste preferencje, historię i tym podobne informacje.

Oznacza to, że osoby upoważnione (lub sami pacjenci) mogą wypełnić specjalną sekcję "O mnie", w której zawiera się wszystkie istotne informacje dla opiekunów. Chodzi tu choćby o prośby dotyczące pomocy przy wiązaniu sznurówek, udawaniu się do łazienki czy innych tym podobnych rzeczy. Jak na razie w projekcie bierze udział około 50 pacjentów.

Całość brzmi, rzecz jasna, super, jednak inna sprawa to pojawienie się rewolucyjnego rozwiązania, a zupełnie inna jeżeli chodzi o jego adaptowanie. Jeżeli jednak pomysł ten faktycznie mógłby chwycić, a twórcy aplikacji zwrócą się w kierunku nowego interfejsu, wiele wskazuje na to, że za jakiś czas wszystkie nasze prywatne dane będą mogły być gromadzone w jednym miejscu, a my sami będziemy mogli decydować o ich (i naszym) losie.

Jeżeli jednak wciąż martwicie się o swoją prywatność, wybraliśmy dla Was najlepsze i najbezpieczniejsze komunikatory!

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł