Naukowcy w nowy sposób podeszli do wizualizacji czarnej dziuryProjekt symulacji uwzględnia teraz różne kąty patrzeniaW efekcie dostajemy obraz kilku wariantów dysku fotonowegoJak, po lekkiej modyfikacji, mawia doskonale znane nam porzekadło - punkt postrzegania czarnej dziury zależy od punktu siedzenia. Chcąc być bardziej precyzyjnym – zależy od kąta patrzenia. Naukowcy wzięli niedawno poprawkę na to jak perspektywa wpływa na widok czarnych dziur.
NASA podzieliła się wyjątkowym filmem z okazji 25-lecia misji SOHOFilm przedstawia Słońce na przestrzeni 22 lat aktywnościMisja sondy trwać będzie do co najmniej 2025 rokuMisja sondy SOHO trwa nieprzerwanie od 25 lat. To naprawdę szmat czasu, co zdają się zauważać specjaliści w NASA. Dzięki danym zdobytym dzięki tej niezwykle ważnej misji Amerykańska Agencja Kosmiczna podzieliła się z nami wyjątkowym filmikiem.
Już dziś odbędzie się ważny testowy lot StarshipaSpaceX informuje, że liczą się dane zebrane podczas misjiRakieta docelowo ma wynieść człowieka na MarsaStart zaplanowano na godzinę 15:00 8 grudniaStarship zapowiadany jest od tylu lat, że ciężko dziś przypomnieć sobie czego o tej rakiecie nie mówiono. Wiemy na pewno, że ma predyspozycje do stania się największym kosmicznym pojazdem jaki kiedykolwiek opracował człowiek.
Teleskop Daniel K. Inouye Solar Telescope zaczął pracę w imponującym styluŚwieżo otwarta placówka pochwaliła się wysokiej jakości zdjęciem SłońcaObraz przedstawia najchłodniejsze miejsce Słońca, które i tak osiąga ponad 4 tysiące stopniTo dopiero początek, gdyż właśnie wkraczamy w nowy cykl aktywności gwiazdyO takich obrazach mówi się, że jest w nich jakieś hipnotyzujące piękno. Mówimy tutaj co prawda nie o zapierających dech w piersiach krajobrazach, a o plamie. Jednak nie o byle jakiej, bo chodzi o plamę Słoneczną
Teleskop z Hawajów 28 stycznia 2020 roku wykonał niesamowite zdjęcia SłońcaNie trzeba być pasjonatem astronomii, aby nacieszyć oko materiałami z obserwatoriumZaprezentowane zdjęcia dostarczyły niespotykanej dotąd rozdzielczościSamo centrum plamy słonecznej jest wielkości naszej planetyDaniel K. Inouye Solar Telescope jest bardzo młodym teleskopem, a już zaskoczył precyzją ukazania powierzchni Słońca. Sprzęt znajduje się w National Solar Observatory na wyspie Maui.
Największy radioteleskop na świecie już działa w ChinachZostanie udostępniony naukowcom z całego świataFAST to godny następca AreciboChiński radioteleskop istnieje już od 2016 roku. Jednakże swoje faktyczne działanie rozpoczął dopiero w styczniu 2020. Wówczas urządzenie pomyślnie ukończyło wszystkie testy i zostało oddane w ręce naukowców, którzy ochoczo zabrali się do badań z pomocą tego największego radioteleskopu na Ziemi.Radioteleskop FAST w ChinachFAST to lepsza wersja Arecibo pod niemal każdym względem. Czasza teleskopu, która powstała w naturalnym zagłębieniu na terenie chińskiej prowincji Kuejczou, ma aż 500 metrów średnicy, a jej powierzchnię zbierającą można porównać do powierzchni około 30 profesjonalnych boisk piłki nożnej.Chińskie obserwatorium jest trzykrotnie bardziej wydajne od legendarnego Arecibo, jednakże trudno się tu dziwić, gdyż FAST powstał 53 lata później niż jego portorykański pierwowzór. Na ten moment z obserwatorium korzystają tylko naukowcy z Państwa Środka, jednak niebawem ma się to zmienić.
Japończycy zamierzają pracować na drewnianymi satelitamiPomogłoby to rozwiązać problem z coraz większa liczbą kosmicznych śmieciAktualnie powstają różne koncepcje radzenia sobie ze sporym problememZaledwie paręnaście lat temu mało kto interesował się klimatem, zanieczyszczeniami, a już w ogóle jeżeli chodzi o kosmiczne śmieci. Trend ten na szczęście się zmienia i być może doczekamy się istotnego przełomu w tej kwestii.
W 2024 roku na powierzchni Księżyca wylądować mają kolejni ludzieNASA już w latach 50. XX wieku planowała podobne misjeSporządzono dokładną dokumentację całego planuNASA obecnie przoduje jeżeli chodzi o różnego rodzaju kosmiczne misje i badania. W śmiałych planach agencji jest w końcu utworzenie bazy na Księżycu. Co ciekawe, pomysł ten narodził się dawno temu, jednak został porzucony przez władzę.
NASA planuje ostateczny test nowych rakiet SLS w styczniu bieżącego rokuPod koniec tego roku SLS polecą wokół KsiężycaRakiety mają także posłużyć do transportowania potrzebnych materiałów w kosmosPóźniej SLS mogą także zostać wykorzystane do podboju MarsaO rakietach SLS zrobiło się głośno już wiele lat temu. Największe rakiety kosmiczne jakie kiedykolwiek stworzono okazywały się jednak wielokrotnie problematyczne. Do tego stopnia, że nie do końca było wiadomo, czy misja Artemis w ogóle się powiedzie.
SpaceX pobił rekord liczby satelitów wyniesionych jednocześnie przy użyciu jednej rakietyFirma Elona Muska chce zmniejszyć koszt wysyłania ładunków w kosmosRakieta Falcon 9 z powodzeniem wystartowała 24 stycznia 2021 rokuMiliarder ma szereg innych pomysłów dotyczących ułatwienia dostępu do kosmosuElona Muska można nie lubić i nie popierać tego, czym na co dzień się zajmuje, jednak należą mu się słowa uznania. Jego firmy można nazwać pionierskimi, szczególnie w kontekście SpaceX. Przedsiębiorstwo właśnie ruszyło z niezwykle atrakcyjnym programem.
Axiom Space zaprezentował załogę pierwszego cywilnego lotu w kosmosZnalazł się w niej drugi najstarszy człowiek, który wybierze się w przestrzeń kosmicznąPoza odwagą wymagane były olbrzymie nakłady finansowe, sięgające dziesiątek milionów dolarówCzwórka chętnych wybierze się na ośmiodniowy pobyt na Międzynarodowej Stacji KosmicznejMisja Axiom Space 1 planowana jest na początek 2022 rokuKosmiczne przeżycie wymaga równie kosmicznej opłaty. Koszt podróży pokazuje, że większość osób musi obejść się smakiem i zadowolić co najwyżej transmisjami NASA TV UHD, albo Mass Effectem.
Studenci Politechniki Warszawskiej spalili satelitę na orbicie okołoziemskiejJest to wielki sukces innowacyjnej technologii deorbitacji maszynDzięki wynalazkowi Polaków zmniejszy się ilość kosmicznych śmieci wokół ZiemiPW-Sat2 to satelita, którego budowa zrealizowana została w Studenckim Kole Astronautycznym Politechniki Warszawskiej. Celem projektu było stworzenie satelity z innowacyjnym systemem deorbitacji, zakładającym montaż żagla o powierzchni 4 metrów kwadratowych. Polscy studenci pomyślnie zdeorbitowali satelitęPW-Sat2 został wystrzelony w kosmos 3 grudnia 2018 roku na pokładzie rakiety Falcon 9, z której do dziś korzysta SpaceX podczas testów statku kosmicznego Starship. Urządzenie zbudowane przez studentów Politechniki krążyło po orbicie okołoziemskiej do 23 lutego 2021 roku, kiedy to dokonano pomyślnej deorbitacji obiektu.Satelita zbudowany przez studentów Politechniki Warszawskiej miał za zadanie przetestować innowacyjny system deorbitacji, w ramach którego zainstalowano w urządzeniu żagiel o powierzchni 4 m2. Miał on pozwolić na manewrowanie maszyną w taki sposób, by po zejściu z orbity pozostał w atmosferze na tyle długo, by ulec samospaleniu.
Skąd wzięło się życie? Dlaczego akurat na naszej planecie? Jak to możliwe, że akurat tutaj rozwinęło się do tego stopnia, w którym jest obecnie, podczas gdy najwyraźniej reszta kosmosu pozostaje pusta? Te pytania nurtują ludzkość od wieków. Być może nigdy nie poznamy na nie odpowiedzi. Ale nie ustajemy w wysiłkach, by je zdobyć.Życie na asteroidzieW ramach japońskiej misji Hayabusa na jedną z planetoid Apolla została wysłana sonda kosmiczna. W sierpniu 2005 roku stała się sztucznym satelitą asteroidy Itokawa, krążącej wokół Słońca, przecinającej regularnie orbitę Ziemi i Wenus. Celem misji było zebranie próbek gleby z Itokawy, by przebadać ich skład pod kątem możliwych oznak życia.Mimo dwukrotnego lądowania sondy Hayabusa na powierzchni planetoidy, nie udało się pobrać próbek gleby, jednakże do pojemnika dostało się nieco pyłu z powierzchni Itokawy. Gdy sonda szczęśliwie powróciła na Ziemię w 2010 roku, japońscy naukowcy z organizacji JAXA potwierdzili, że Hayabusa dostarczyła ponad 1500 drobinek materii pobranych z Itokawy.
Ukończono pierwszy prototyp rakiety Super HeavyFirma SpaceX poinformowała jednak, że dopiero BN2 wzniesie się w powietrzeElon Musk planuje posłać Starshipa w kosmos przed końcem czerwca 2021Rakiety kosmiczne, takie jak Falcon 9 czy Super Heavy, są konieczne, by Starship (lub dowolny inny statek) mógł opuścić ziemską atmosferę. To właśnie rakiety, zwane boosterami, mają możliwość osiągnąć odpowiednią prędkość i pokonać siłę ziemskiej grawitacji. Dlaczego wobec tego regularnie oglądamy ostatnimi czasy starty samego Starshipa, skoro w takiej formie i tak nie będzie w stanie opuścić naszej planety?Rakieta kosmiczna Super HeavyTesty samego Starshipa są konieczne z bardzo ważnego powodu - statek musi być w stanie bezpiecznie wylądować. Owszem, rakieta wyniesie go na orbitę. Jednakże później odłączy się od statku i wróci bezpiecznie na Ziemię (przynajmniej według założeń SpaceX), by zostać ponownie wykorzystana w kolejnych misjach. Wówczas Starship będzie musiał radzić sobie sam. Musi więc nie tylko umieć latać, ale też lądować, a póki co z tym właśnie ma największe problemy.Wracając do Super Heavy - jest to cylindryczny kolos o średnicy 9 metrów i długości 70 metrów, który wraz z zamontowanym na nim w przyszłości Starshipem, będzie mierzył okrągłe 120 metrów wysokości. Zbudowany w całości ze stali nierdzewnej oraz wyposażony w stery aerodynamiczne, wspomagające rakietę przy procesie lądowania. Super Heavy będzie zasilona przez silniki Raptor - ostateczna liczba zależy od wyników przyszłych testów rakiety. Obecnie szacuje się, że będzie ich od 24 do 31.
Meteoryty spadały na Ziemię w zasadzie od momentu jej powstania. Są to o tyle niezwykłe artefakty, że pochodzą z zupełnie innych ciał niebieskich od naszej planety. Wielu z nas dziś przyjmuje to jako normę, jednak gdyby nie one, nie mielibyśmy szans na bliższe zbadanie struktury jakichkolwiek ciał niebieskich poza naszym Księżycem i najbliższymi planetami. Meteoryty są więc najlepszymi próbkami do badań, jakie możemy uzyskać bez gigantycznego skoku technologicznego, na który obecnie nie mamy szans liczyć.
Wybuchające i kończące swój żywot gwiazdy od zawsze były obiektem fascynacji amatorów obserwacji nocnego nieba. Jednym z powodów tego zainteresowania jest nieprzewidywalność i ulotność tego niecodziennego zjawiska. Często następuje ono bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia i tak było również w tym przypadku.Rozbłysk gwiazdy w KasjopeiDostrzeżona przez Japończyka Yuji Nakamurę gwiazda znajduje się w konstelacji Kasjopei. Astronom-amator odkrył ją 18 marca 2021 roku, gdy dostrzegł na niebie coś, czego jeszcze kilka dni temu z pewnością tam nie było. Była to niecodzienna poświata o jasności 9,6 magnitudo (jednostek wielkości gwiazdowej, używanej w astronomii do wyrażenia wartości natężenia światła), którą bez trudu dostrzec można za pomocą podstawowego teleskopu.Amator nocnych obserwacji nieba zgłosił swoje odkrycie do Narodowego Obserwatorium Astronomicznego w Japonii, które przyjrzało się poświacie z wykorzystaniem Teleskopu Seimei Uniwersytetu w Kyoto. Naukowcy potwierdzili, że mamy tu do czynienia ze zjawiskiem określonym jako „klasyczna nowa”.
Czarne dziury to niezwykłe obiekty, o których wciąż wiemy niezwykle mało. Te tajemnicze ciała niebieskie, pochłaniają materię i światło, przez co są niewidoczne, co znacznie utrudnia ich badanie. Dopiero dwa lata temu udało się wykonać pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury. Tej samej, o której mówimy dzisiaj.Czarna dziura w galaktyce M87Galaktyka Messier 87 (M87) zawdzięcza nazwę swojemu odkrywcy, francuskiemu astronomowi Charlesowi Messierowi, który jako pierwszy dostrzegł ją 18 marca 1781 roku. Jest to największa i najjaśniejsza galaktyka z gromady galaktyk znajdującej się w gwiazdozbiorze Panny. Szacuje się, że może liczyć nawet do 100 bilionów gwiazd.W jej centrum zaś znajduje się supermasywna czarna dziura - jedna z największych, jakie udało nam się do tej pory odkryć. Jej obserwacje przyniosły nam pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury, wykonane 10 kwietnia 2019 roku za pomocą Teleskopu Horyzontu Zdarzeń.
Zarówno na Ziemi, jak i jej orbicie, znajduje się już kilka zaawansowanych instrumentów naukowych, dzięki którym możemy zbadać odległe rubieże Wszechświata, do których prawdopodobnie nie będziemy nigdy mogli się zapuścić. Odległości w kosmosie są jednak tak ogromne, że z naszej planety nie dostrzeżemy wszystkiego, co chcielibyśmy zobaczyć.Księżycowy teleskopZałogowe misje na Księżyc zbliżają się wielkimi krokami. W ramach programu Artemis w 2024 roku nasz satelita zacznie przechodzić poważną transformację. Wówczas ma się rozpocząć budowa pierwszej księżycowej bazy, która w dalszej kolejności poprowadzi ludzkość ku kolonizacji Srebrnego Globu.Oprócz siedlisk ludzkich i placówek stricte naukowych, Księżyc prawdopodobnie dostarczy nam surowców, których próżno szukać na naszej planecie. Już teraz prowadzone są badania nad rozpoczęciem wydobycia regolitu, minerału, w który obfituje powierzchnia ziemskiego satelity. Nad metodami wydobycia i sposobami wykorzystania regolitu pracują między innymi polscy naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk. Kolonizacja, badania Księżyca i wydobycie surowców to jednak nie wszystko. NASA zamierza wykorzystać dodatkową odległość, którą daje nam Księżyc i stworzyć na jego powierzchni radioteleskop.
Ludzkość od zarania dziejów usiłuje przesuwać i przekraczać granice „nieosiągalnego”. Nasz gatunek pierw podbił morza, następnie oceany, aby w końcu oderwać się od ziemi i wznieść na skrzydłach pierwszych aeroplanów.
Spadające gwiazdy to potoczny termin (z technicznego punktu widzenia po prostu błędny), którym określane są meteory widoczne na nocnym niebie w określonych okresach roku. Ich cykliczna obecność wynika z położenia naszej planety względem słońca i, w związku z tym, widocznego dla nas fragmentu nocnego nieba w danym okresie roku.Wiosenne spadające gwiazdyRoje meteorów powstają zazwyczaj w dwojaki sposób. Zdecydowana większość z nich to drobinki komet, które te zostawiają za sobą podczas przemierzania kosmosu. Cześć jednak to pozostałości po zderzeniach planetoid, jak na przykład Geminidy, które możemy obserwować w grudniu każdego roku.Lirydy, które już dzisiejszej nocy zaczną “spadać z nieba”, pozostawiła po sobie kometa Thatchera, która została zaobserwowana w drugiej połowie XIX wieku. Wówczas po raz ostatni była widziana z Ziemi. Wróci do nas dopiero za około 200 lat. W ramach pamiątki pozostawiła jednak Lirydy.
Chińczycy ostatnio regularnie dowodzili, że podbój kosmosu jest dla nich nie tylko bardzo istotny, ale również osiągalny. Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) odnotowywała ostatnio sukces za sukcesem. Niestety dobra passa kiedyś musiała się skończyć.Chiński podbój kosmosuW ubiegłym tygodniu Chiny poczyniły wiele ważnych kroków, które na zawsze zapiszą się w historii podboju kosmosu przez Państwo Środka. Było nim między innymi wyznaczenie daty lądowania pierwszego chińskiego łazika na powierzchni Marsa - ma ono nastąpić już 17 maja 2021 roku.Kilka dni wcześniej łazik otrzymał również swoje imię - Zhurong, które zostało nadane przez internautów, na cześć starożytnego chińskiego boga ognia. To jednak dopiero początek osiągnięć, gdyż w ubiegły czwartek CNSA wystrzeliła na orbitę główny moduł stacji kosmicznej Tiangong. Tianhe (Niebiańska Harmonia) został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę Długi Marsz 5B.